Content

R.I.P.

Jackson 'Jax' Sawyer

Postaci martwe.

Jackson 'Jax' Sawyer

Postprzez Jackson Sawyer » 18 Maj 2013, o 13:09

Image
Image
Buntownik - to jedno słowo najlepiej oddaje charakter Jaxa. Już od dziecięcych lat był niepokorny, czego nawet jego ojciec, uznający lanie za najlepszą metodę wychowawczą, nie zdołał zmienić. Jego działania przyniosły skutek odwrotny do zamierzonego - chłopak zamiast na miłośnika Imperialnej propagandy wyrósł na anarchistę, pałającego dużą niechęcią do prawa i uznającego siebie za pana własnego losu. Według Jaxa, nie wszyscy zasługują na życie czy litość. I choć rzadko się to zdarza, potrafi okazać szacunek swoim celom podczas polowania, gdy te wykażą się czymś niezwykłym.
Jest prostolinijny, nie ma głowy do skomplikowanych intryg, lubi jasne i klarowne sytuacje. Zazwyczaj wyluzowany i zdystansowany - agresję wzbudza w nim jedynie lekceważenie jego osoby. Niechętnie też podchodzi do wszelkich prób narzucenia mu zdania innego niż jego własne. Jednak szukanie zaczepek nie leży w jego naturze – poza tymi małymi wyjątkami nie dąży do konfliktu sam z siebie.
W chwilach wolnych od pracy lubi oddawać się drobnym przyjemnościom, do których należy konsumowanie wszelakich trunków, palenie tytoniu i podrywanie kobiet. Zwyczaj picia alkoholu pochodzi z czasów, gdy Jackson należał do gangu Black Sun Riders a każdy dzień kończył solidną popijawą. Palenie papierosów jest dla Jaxa swego rodzaju rytuałem, ponieważ zbiera wtedy myśli i planuje dalsze posunięcia, co więcej, lubi patrzeć na dym kłębiący się nad jego głową. Jeśli chodzi o kobiety... Kobiety to trudniejszy temat. Z jednej strony Jackson jest szarmancki, z drugiej nie traktuje ich całkiem poważnie i nie zamierza się z żadną wiązać. Niemniej jednak nie przeszkadza mu to w czerpaniu przyjemności z niezobowiązującego flirtu.
Okazuje wręcz niezrozumiałe przywiązanie do swojego swoopa, którego zachował z czasów, gdy jeździł w gangu. Dogląda go, regularnie dokonuje przeglądów czy napraw, co świadczy o jego tendencji do wspominek.

Image
Jest mężczyzną dość wysokim (jakieś 188cm), o dłuższych blond włosach, stalowym spojrzeniu błękitnych oczu i jasnej bródce okalającej wąskie usta. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to wyrażający pewność siebie sposób chodzenia. Twarz Jaxa przyjmuje najczęściej grymas świadczący o lekceważeniu całego świata, a lewe oko przecina wąska blizna.
Jego lekki pancerz bojowy jest częściowo przykryty rozpiętą, czarną skórzaną kurtką bez rękawów. Na jej tyle znajduje się logo gangu, do którego należał Jax - wielkie postrzępione słońce, napis Black Sun Riders nad nim i Coruscant pod nim. Zaczerwienione, postrzępione knykcie maskuje czarnymi, skórzanymi rękawiczkami bez palców. Na lewej ręce znajduje się karwasz z przeróżnymi narzędziami (podobny do tego, który posiada Boba Fett, z tym że bez miotacza ognia). Jest w nim wyrzutnik liny, strzałek usypiających, komunikator i nadajnik. Nosi też dość luźne spodnie (bojówki), pod którymi, na jednowarstwowy kombinezon, założona jest dolna część pancerza. Buty Jaxa mają wzmocnione czubki, a ich podeszwy zapobiegają ślizganiu się. Kolejnym usprawnieniem są magnesy, pomagające utrzymać przyczepność w przypadkach, gdy grawitacja jest mała.
Pod pachą Sawyer umieszcza kaburę, w której znajduje się ciężki pistolet blasterowy DL-44, niewidoczny dzięki odpowiednio dopasowanej kurtce. Przez plecy przewiesza karabin blasterowy typu SG-4, używany rzadziej od pistoletu z racji gabarytów. Spodnie na miejscu trzyma skórzany pas zaopatrzony w sakwy, gdzie Jax trzyma małe racje żywnościowe, wymienne pakiety energetyczne do blasterów i inne rzeczy, jak wymienna linka do wyrzutnika. Do paska przyczepiony jest dość szeroki nóż w pochwie, obok którego znajduje się makrolornetka, jeśli akurat nie jest w schowku swoopa.

Image
Jax to zdolny mechanik, potrafiący naprawiać pojazdy, a nawet samemu coś sklecić jeśli ma części. Jest niezłym pilotem, umiejącym pilotować myśliwce, frachtowce, z którymi radzi sobie dużo lepiej, jednak najpewniej czuje się za sterami swoopa.
Bardzo dobrze radzi sobie z pistoletami blasterowymi, choć umie także posługiwać się karabinem (w końcu nie nosi go tylko dla dekoracji). Jako łowca nagród posiadł podstawową wiedzę o tropieniu. Kolejna umiejętność, w której stał się biegły to walka wręcz, obojętnie, czy na gołe pięści, czy z użyciem noża. Z czasów kiedy musiał kraść, żeby przeżyć, pamięta jeszcze klika sztuczek z serii 'jak pozbawić kogoś kredytów'.
Zna kilka języków, poza oczywistym Basiciem, posługuje się też Twi'leki, Huttese (rozumie, nie mówi) oraz Devaronese, choć wszystkie dość pobieżnie. (ostatni zna ze względu na to, że Prezydent gangu był Devaronianinem, więc wypadało nauczyć się nieco z jego mowy).

Image
Lekki pancerz bojowy (kompozytowy, minimalistyczny, nie krępujący nadto ruchów)
Pistolet blasterowy DL-44
Karabin blasterowy SG-4
Nóż bojowy
Makrolornetka z wbudowanymi trybami widoku (noktowizyjny, termowizyjny)
Karwasz z wyrzutnią liny, komunikatorem, nadajnikiem, strzałkami usypiającymi.
Cyfronotes/datapad
Racje żywnościowe
Papierosy
Zapasowa lina
Kredyty w liczbie 5000
Narzędzia (Generalnie zestaw do konserwacji swoopa jest umieszczony w schowku, a drugi zestaw do napraw i konserwacji statku jest na statku)
Zapasowe pakiety energetyczne do blasterów
Magnetyczne łamacze kodów - Data breakers

****Środki komunikacji:
Swoop Flare-S - Czarny, z przedłużonym tyłem, dodanym oparciem i kilkoma kolcami w razie bocznych zderzeń (prób zepchnięcia). Na tyle duże logo gangu.
-lekki frachtowiec HWK-290 'Scarecrow' w kolorze czarnym, lekko odrapany, z nieco ulepszonymi silnikami i mocniejszymi tarczami, dwa działka jonowe w dziobie i działko blasterowe na spodzie; wewnątrz jest też mała kajuta z miejscem do spania, mały 'karcer' dla więźnia oraz niewielka ładownia, aby można było zmieścić swoopa na pokład..

Image
Jackson Sawyer urodził się w rodzinie całkowicie kontrolowanej przez ojca, Anadira, imperialnego oficera ślepo wierzącego w Imperium, nienawidzącego Republiki i Jedi. Gdy chłopiec miał 5 lat, jego rodziciela zaczęły przerastać obowiązki. Zaczął zaglądać do kieliszka, co wywołało chorobę psychiczną i niezdolność do trzeźwej oceny rzeczywistości (właściwie to jak trzeźwo oceniać rzeczywistość, gdy pije się dzień i noc). Alkohol wywoływał u Anadira napady wściekłości, potęgowane jeszcze nieposłuszeństwem syna. Z każdą kolejną awanturą Jax coraz bardziej nienawidził Imperium. Ojcu nie podobało się, że syn z wiekiem coraz bardziej buntuje się przeciwko niemu. Anadir źle zniósł wieść o tym, że jego dziecko, z którym wiązał tyle nadziei, nie wiąże żadnej przyszłości z Imperium. Wpadł w szał. Matka młodego Sawyera próbowała bronić syna, co przypłaciła życiem, zaś Jax nie mogąc znieść całej sytuacji, uciekł z domu.
Jako jedenastoletni chłopiec pragnął dołączyć do armii, jednakże doskonale zdawał sobie sprawę, że jest za młody. Poza tym nie ma szans na wydostanie się z tej planety - siedziby Imperium. Życie na dolnych poziomach Coruscant było ciężkie, zwłaszcza, że nie miał domu. Uczył się chować pieniądze w żołądku, żeby nikt go nie okradł. Przez kilka lat każdy kolejny dzień był walką o przeżycie. Pracował na czarno dla małych knajp, w zamian otrzymując schronienie, czasem wzbudzając litość u niektórych istot. Żyjąc na niższych poziomach wielokrotnie dostrzegał zepsucie społeczeństwa. Bez względu na wyznania polityczne istoty, które obserwował były zakłamane i dwulicowe. Na dolnych poziomach wszędzie był alkohol, narkotyki, ludzie szukający zaczepki, co znacząco wpłynęło na osobowość młodego chłopaka.
Pewnego dnia, gdy miał 14 lat, był w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie. Stał się świadkiem jednej z wielu transakcji gangu Black Sun Riders. Jeden z sześciu odzianych w czarne, skórzane kurtki facetów zauważył go i chciał zabić. Jednak szef, rosły devaronianin Dexu o spiłowanych rogach, stwierdził, że taki mały gówniarz może im się przydać. I tak Sawyer stał się Prospectem, czyli chłopcem na posyłki. Zazwyczaj ten etap trwa rok, ale ze względu na młody wiek, trwał on u Jaxa aż do osiągnięcia dorosłości. W tym czasie chłopak zauważył, że Riders to istoty żyjące według własnego uznania, poza prawem i zasadami.
Kiedy okres inicjacji się skończył, Dexu dał Jaxowi kurtkę z naszytym logiem i obwieścił, że Sawyer jest teraz pełnoprawnym członkiem. Należy nadmienić, że to gang zdrobnił imię Jacksona na Jax, co bardzo się mu spodobało. Riders byli dla niego czymś więcej niż rodziną, uczyli go strzelać, latać, kierować swoopem, walczyć gołymi rękami, używać noża, kraść... Kraść już umiał, więc to nie wymagało przeszkolenia. Przede wszystkim nauczono go, co znaczy całkowita wolność i anarchia, mimo że tak naprawdę to, co robili nie było do końca tym, czym to nazywali. Akcje, wojny z innymi gangami, picie do białego rana, seks w publicznych toaletach. Byli wiecznymi dziećmi, co Jax bardzo lubił. Stał się twardy, mimo, że nigdy naprawdę nie dorósł. Jednym ze zdarzeń, które wywarło na Jaxa ogromny wpływ, było jego pierwsze zabójstwo, będące rodzajem inicjacji. Miał wtedy 17 lat i pomagał gangowi w porachunkach.
Weszli do klubu. Wszędzie naokoło kolorowe światła, dym z fajek wodnych, zapach alkoholu i tytoniu, kobiety, sprzedajne i chętne. Niestety to był czas interesów, nie zabawy.
Weszli do bocznej loży, gdzie czekał już przedstawiciel gangu Coruscant Flyers. Siedli naprzeciwko niego. Papieros w usta, płomień zapalniczki.
- I co, chłopaki, gdzie moja broń?
Dexu zmierzył twi'leka spojrzeniem, zmarszczył brwi.
- Doskonale wiesz, gdzie ona jest.
- Ja? Niby skąd mam to wiedzieć?
- Jax.
Chłopak wystrzelił ze swojego miejsca, złapał Riba za lekku i uderzył jego głową w blat stołu. Ochroniarze gangstera dobyli broni, ale Kirby i Chevez byli szybsi. Szach mat. Twi'lek zamroczony spojrzał na Dexu.
- No dobra... Zwinąłem waszą dostawę żeby to wyglądało na kradzież...
- To było głupie, wiesz, Rib?
- Taki miałem rozkaz...
Dexu spojrzał na Jaxa.
- Jax, twój rozkaz jest taki: Zabij go.
Słowa odbiły się echem w głowie. Niby Sawyer widział już śmierć, ale... On miał go zabić? Wciągnięcie dymu do płuc, wyjęcie papierosa z ust, wypuszczenie dymu w powietrze. Tak pięknie się kłębi...
Sekunda.
Jax wystrzelił z rękoma i uderzył głową twi'leka jeszcze raz. I jeszcze. I znów. Rozbita głowa, krew na blacie, zmęczenie mięśni, głuchy dźwięk pękającej czaszki.
W końcu twi'lek przestał się ruszać i opadł bezwładnie na blat. Najwyraźniej to był jego limit. Dexu spojrzał na Jaxa.
- Popraw to.
Wyjął z pochwy nóż i wręczył Jaxowi. Chłopak się zawahał. A jeśli on jeszcze żyje? Zapytał, zdając sobie sprawę, jak idiotycznie to brzmi.
- Właśnie o to chodzi, młody.
Jax zmarszczył brwi. Wiedział, że tu chodzi o jego przetrwanie, o wejście na dobre do gangu. Właściwie to on już był z nimi od kilku lat. Wywalą go? Chodzi o gang, człowieku! To jest twoja rodzina! Nie zrobisz tego dla rodziny?
Poderwał nóż w górę i wbił prosto w głowę gangstera z głośnym chrzęstem. Sawyer się skrzywił, a Dexu poklepał go po plecach.
- TO PRZESTROGA DLA WAS WSZYSTKICH!
Krzyknął dość głośno, połowa klubu obejrzała się na nich, rozmowy ucichły.
-Black Sun Riders się nie okrada.

To morderstwo było punktem zwrotnym, po nim Jax stracił szacunek do życia innych istot. W dymie papierosowym i litrach wszelakich trunków zapominał o żalu za wyjątkiem jednego, którego nie mógł się pozbyć. Żalu do ojca.
Był już oficjalnie w gangu, gdy po latach zginął Kirby. Jax stał się wtedy prawą ręką Dexu, tzw. Sgt In arms. Niedługo potem nadeszło spotkanie z rodzicielem, który będąc na emeryturze otworzył sklep z bronią. Gang potrzebował nowego źródła zysku, więc gdy Dexu dowiedział się, że właściciel tego sklepu to ojczulek Jaxa... No cóż, cała sprawa spadła na barki młodego Sierżanta.
Weszli do sklepu, zauważając umieszczone na ścianach lub w gablotach przeróżne bronie. Ojczulek znał się na rzeczy, bo asortyment był naprawdę pokaźny.
Za ladą pojawił się starszy facet, którego Jax doskonale znał. Był dużo grubszy i niższy niż kiedyś, choć prawdopodobnie kwestia wzrostu wynikała z faktu, że Jackson sporo urósł i zmężniał. Może dlatego ojciec go nie poznał.
- Słucham, w czym mogę pomóc?
Facet najwyraźniej nie był zadowolony z nowo przybyłych klientów. Dexu podszedł do lady, Jax stanął z boku.
- Cóż... Mamy do ciebie interes, staruszku.
- Nie będę się z nikim układał. A na pewno nie z takimi gośćmi jak ty.
- Z własnym synem też nie będziesz się układał?
- Jak to własnym synem?
- Jax.
Jax spojrzał w oczy swojemu ojcu, a ten zamarł w bezruchu.
- Synu... TY MAŁY SKUR...
Przeskoczył przez ladę i rzucił się na swojego synka, lecz Jackson nie był już taki jak kiedyś. Przerzucił ojca przez ramię, prosto na podłogę.
- Nie jesteś już moim ojcem.
- To przez ciebie matka zginęła!
Sekunda. Ułamek sekundy, gdy ta obelga dotarła do jego mózgu. Nikt nie będzie mówił takich rzeczy o jego matce, a zwłaszcza jej zabójca. Jax wziął zamach, a zaraz po nim drugi, trzeci, czwarty.... Trzydziesty czwarty. W końcu Chevez złapał go za rękę.
- Jackie, wystarczy.
Sekunda. Sawyer zdał sobie sprawę, że rzeczywiście nie ma już ojca.

Kwestia odziedziczenia sklepu była błahostką. Znajomości Dexu pomogły przyciszyć sprawę morderstwa - w końcu każdy ma swoją cenę. Lata mijały, a Jax prawie wcale się nie zmieniał. Gang był dla niego wszystkim, lecz został mu odebrany przez Dexu, który oszalał na punkcie zysku. Umówił się z największym koreliańskim gangiem, Death Angels, że zostawi swoich ludzi na śmierć i odda im wpływy Black Sun Riders w zamian za gigantyczny procent ze wszystkich wpływów Angels. Tylko Jax przeżył coś, co później nazwano Koreliańską Masakrą. Przylecieli na miejsce spotkania, ale zamiast powitania oberwali pociskami. Jackson wiedział, że to sprawka Dexu, gdyż jego jako jedynego nie było tam z nimi. Jax zawiódł podczas swojego pierwszego całkowicie samodzielnego zadania. Dexu obłowił się, zostawiając w przeszłości zwęglone truchła dawnych braci, nawet nie zauważając, że jeden z nich żył. Po Masakrze Jacksonowi pozostała tylko blizna na powiece, prawdopodobnie od jakiegoś odłamka. Jego dawny brat, rosły devaronianin zniknął, przepadł. Zaszył się gdzieś.
Od tej pory Jackson zmienił drogę życia. Zajął się polowaniem na wykolejeńców. Miał nadzieję, że uda mu się kiedyś natrafić na jakiś ślad po Dexu, ponieważ chciał dokonać zemsty za śmierć braci. Właściwie to jego dawny szef nadal jest przekonany, że Jax nie żyje. Po gangu pozostała stara siedziba oraz odrapany frachtowiec HWK-290. Jackson przywłaszczył sobie pojazd i rozpoczął naukę latania. Nie było to proste, ale miał już jakieś doświadczenie w pilotażu. Przystosowanie się do nowego fachu i sama dotychczasowa działalność zajęła Jaxowi około siedmiu lat. Przez te lata Sawyer posiadł niezbędną wiedzę, aby tropić, łapać i dostarczać bandytów, dorabiając się przy tym własnego sprzętu. Stary HWK-290 przeszedł gruntowne modyfikacje, aby móc odnaleźć się w nowym świecie. Jax w końcu naprawdę poczuł, że jest panem własnego losu, więc decyzja co do jego przyszłości należy do niego, z tym że nawet dla Jedi przyszłość czasami bywa mglista...
Image
GG: 7595062
Awatar użytkownika
Jackson Sawyer
Gracz
 
Posty: 205
Rejestracja: 2 Kwi 2013, o 13:45
Miejscowość: Łódź

Re: Jackson 'Jax' Sawyer

Postprzez Jackson Sawyer » 18 Maj 2013, o 13:18

HWK-290 'Scarecrow'

Image

Informacje ogólne

Właściciel: Jax Sawyer
Producent: Corellian Engineering Corporation
Model: HWK-290
Klasa: Lekki frachtowiec
Orientacyjna cena: 80 tysięcy kredytów
Opis: Statek został kupiony przez Dexu (prezydenta Black Sun Riders). Był używany podczas akcji wymagających przelotu na inne planety, ale przez większość czasu stał i się kurzył w porcie. Po przejęciu go przez Jacksona został odnowiony i przebudowany. Ulepszono silniki i tarcze, dodano dwa działka jonowe w dziobie i działko blasterowe na spodzie. Ładownia została przerobiona na małe więzienie. Statek jest przemalowany na kolor czarny. Przetrwał kilka pościgów i bitew, przez co kadłub jest lekko odrapany z farby.

Informacje techniczne

Wielkość: 28 metrów długości, wysokość (brak info), szerokość (brak info).
Napęd: jonowy
Prędkość w atmosferze: 800 km/h
Hipernapęd: 1
Załoga (minimalna:) 2(1).
Pasażerowie: 6
Ładowność: 50 ton (usunięto 25 ton z objętości, tamto miejsce zajął karcer.
Uzbrojenie i osłony:
-dwa działka jonowe w dziobie
-podwójne działko blasterowe na ruchomym uchwycie u spodu
-ulepszony silnik jonowy
-tarcze
-Wytrzymałość kadłuba 160


Informacje dodatkowe:

Zwrotność: 26
Stan techniczny: Sprawny
Kody identyfikacyjne: Jest legalny
Modyfikacje i moduły dodatkowe:
-ulepszony navicomputer (ulepszony pod względem prędkości obliczeń - aby szybciej skakać w nadprzestrzeń),

Ładunek, hangary i droidy:
-Swoop Flare-S
Image
GG: 7595062
Awatar użytkownika
Jackson Sawyer
Gracz
 
Posty: 205
Rejestracja: 2 Kwi 2013, o 13:45
Miejscowość: Łódź

Re: Jackson 'Jax' Sawyer

Postprzez Mistrz Gry » 2 Maj 2015, o 22:04

zginął po misji http://mglawicamocy.pl/viewtopic.php?f= ... 778#p47778
udusił się wymiocinami.
<papug> żal
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02


Wróć do R.I.P.