Content

Przestrzeń Huttów

[Nal Hutta]

Image

[Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 25 Paź 2018, o 21:09

Image


Gwiazdy rozmyły się jak zawsze podczas wykonywania skoku i nastała względna cisza oraz spokój, którego nie przerywały wstrząsy trafień z blasterów myśliwskich. Mogliście odetchnąć w końcu. Wprawdzie punkt docelowy nie można było nazwać spokojnym, ale przynajmniej mieliście z głowy Imperium w tamtym rejonie...
Gdy wyszliście z nadprzestrzeni powitał was widok planety i odległego księżyca, ku któremu mieliście zmierzać. Ale wszystko stanęło na głowie, gdy połowa tablicy rozbłysła czerwonymi kontrolkami oznaczającymi jakieś uszkodzenia. Jedno z nich było poważne, bowiem padł komputer nawigacyjny i hipernapęd.

- Daję słowo, jak tylko pojawi się okazja to opuszczę ten kawał złomu przyciągający wszelakiego rodzaju problemy... - mamrotała twi'lenka najwyraźniej "wielce zadowolona" z sytuacji w jakiej się znaleźliście. Po niedługiej chwili dołączył do was w kokpicie cathar, który ujrzawszy wasz cel uśmiechnął się i pokiwał głową.
- Nieźle, wyciągnęłaś nas z tej zakichanej stacji i dolecieliśmy w jednym kawałku. Mam u ciebie zatem dług i jeśli kiedyś byś potrzebowała pomocy w podobnej sytuacji popytaj o Derciusa. - odezwał się do was, przy okazji też w końcu zdradzając jak się nazywa. - A teraz posadź nas w Jigunie, potem uregulujemy należności.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 26 Paź 2018, o 14:15

Trouble, siłą rzeczy, przysnęła w swoim fotelu. Duża dawka emocji z dodatkiem upojenia alkoholowego w końcu ścięła ją z nóg. Na statku zapanowała względna cisza, przerywana od czasu do czasu popiskiwaniami droida, czy rozmowami prowadzonymi przez pasażerów. Aayla, gdy tylko się upewniła, że nie wybuchną w nadprzestrzeni i pierwszy pilot nie zarzyga tablicy sterującej, także poszła się doprowadzić do porządku. Podobnie do Trouble była zmęczona psychicznie i miała dość ich szalonych przygód, ale w przeciwieństwie do niej miała znacznie mniejszą odporność na stres. Koniec końców zdołała się jednak z grubsza ogarnąć i wróciła do kokpitu tuż przed wyjściem z nadprzestrzeni.

Statkiem szarpnęło. Kontrolki poczęły gwałtownie mrygać na czerwono, a cała tablica sterująca wydawać z siebie przeraźliwe dźwięki. Trouble podskoczyła na swoim miejscu i zaczęła mrugać zdezorientowana, podczas gdy Twi'lenka dwoiła i troiła się przy panelu, jednocześnie złorzecząc na Złomka.
- Daję słowo, jak tylko pojawi się okazja to opuszczę ten kawał złomu przyciągający wszelakiego rodzaju problemy... - Trouble gwałtownie się wyprostowała i zaczęła przyglądać się szybko sytuacji w jakiej się znaleźli. Z doświadczenia wiedziała bowiem, że jeżeli coś świeciło się na czerwono i wydawało z siebie niepokojące dźwięki, to nie był to dobry znak.
- Co jest...? Czemu to tak wszystko pika? - Zadała nieco głupie pytanie do swojego mechanika.
- Siadł nam hipernapęd. Kupa złomu...! - Zdenerwowana Twil'enka kopnęła jeden z komputerów pokładowych.
- HEJ! - Warknęła na Aaylę. Co jak co, ale kopanie Speedera można było porównać do ciągnięcia za futro Wookiego. - Nie kop go bo będziesz płacić za każdą ryskę i wgniecenie. Lepiej teraz powiedz co jeszcze nam siadło. Wątpię, że tyle rzeczy by się świeciło gdyby padł tylko hipernapęd.
- Komputer nawigacyjny. Właśnie go kopnęłam i nie chciał się uruchomić... - Mruknęła, tylko odrobinę skruszona, Twil'enka. - No i pewnie siadło coś jeszcze, ale dokładną diagnostykę trzeba by było przeprowadzić na ziemi. I naprawy.
- A już myślałam, że będę mogła władować kilka kredytów w jakieś nowe bajery do statku... - Powiedziała niepocieszona Trouble. W tym czasie do kokpitu przedarł się Cathar, który był wyraźnie zadowolony z tego, że udało im się dolecieć na Nal Huttę w jednym kawałku. Kto by nie był?
- Nieźle, wyciągnęłaś nas z tej zakichanej stacji i dolecieliśmy w jednym kawałku. Mam u ciebie zatem dług i jeśli kiedyś byś potrzebowała pomocy w podobnej sytuacji popytaj o Derciusa. A teraz posadź nas w Jigunie, potem uregulujemy należności. - Trouble w tym momencie zachichotała na słowa Cathara.
- A tak narzekałeś na tego staruszka... Stara puszka, ale w rękach dobrego pilota wciąż jest groźną bestią, nie? - Mrugnęła do kota. - Dobra... Co to jest to całe Jigune i kim jesteś, co? Skoro mówisz, że mam u ciebie dług, to dobrze by było wiedzieć w czym się specjalizujesz, żeby w odpowiednim momencie móc go odebrać, nie?

Trouble wyłączyła migające kontrolki i ostrożnie, w końcu do końca nie wiedziała jak duże są ich uszkodzenia, skierowała statek w kierunku planety by osadzić ich w tym całym "Jigune", cokolwiek to było. Pewnie jakiś kosmoport, choć wątpiła, że w takim miejscu będzie to coś imponującego. No i miała nadzieję dowiedzieć się kim ten cały Dercius jest. Może pracował dla Huttów? Z Huttami dobrze było żyć w zgodzie, nawet Imperium to wiedziało.
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta] Jigunna

Postprzez Mistrz Gry » 26 Paź 2018, o 17:46

- Jigunna... też wybrałeś sobie miejsce. - mruknęła twi'lenka nastawiając koordynaty, na które skierowałaś swojego steranego "złomka". Okolice Nal Hutta były dość ruchliwym miejscem, bowiem kilkukrotnie mijały cię różnego rodzaju jednostki. Od małych frachtowców twojej skali, przez różnego rodzaju kanonierki po większe statki transportowe. Kilka jednostek wojennych też dało się zauważyć, ale musiały należeć raczej do lokalnych sił lub niezależnych najemników bowiem żadna nie nosiła oznaczeń imperialnych.

- Frachtowiec YT-1300, tu kontrola lotów. Podajcie swój cel wizyty. - odezwał się komunikator. Najwidoczniej tutaj funkcjonowała całkiem dobrze biurokracja.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 26 Paź 2018, o 19:07

- Yyy... Jasne. Tu Frachtowiec YT-1300. - Zawahała się. No bo w sumie co robili? To był przemyt? Czy co? Chociaż przemyt tutaj? W Przestrzeni Huttów? Co niby mogłaby przemycać? Imperialną propagandę? - Transport osób między planetami. Możemy prosić o wyznaczenie stanowiska do lądowania? - W sumie nie spodziewała się żadnych problemów, ale kto to wie?

Spoiler:
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 27 Paź 2018, o 12:54

- Lądowisko numer 5. Opłatę uiścicie po wylądowaniu. Witamy na Jigunie. - odezwał się po chwili głos w odpowiedzi, jak również przesłane wam zostały koordynaty miejsca gdzie mieliście wylądować.

- Jiguna to jeden z mniejszych kosmoportów na Hutta, rządzony oczywiście przez Huttów. Tutaj wszystkim rządzi niejaka Vago. A poza tym przechodzi tutaj spora ilość przemycanych towarów plus można podłapać niezłe zlecenia od tutejszych kupców. - odpowiedział Dercius gdy zaczęliście zbliżać się do globu. - A co do mnie cóż. Odzyskujemy dobra dla zleceniodawców za odpowiednią opłatą.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 27 Paź 2018, o 13:30

Trouble skierowała swój lot na wyznaczone koordynaty. Tym razem obyło się bez kłopotów. Prawdę mówiąc, to miała ich już trochę dość. Ostatnie zlecenie było pełne emocji i niebezpieczeństw, także kilka dni przerwy i grzebania przy Złomie będą miłą odmianą. Pod warunkiem, że nie potrwa to zbyt długo.
- Oh. A więc jesteś złodziejem? - Zachichotała widząc, że Cathar się nieco obruszył. - Żartuję, żartuję. Hmm. Dobrze wiedzieć. Myślę, że takie osoby jak ty mają różne ciekawe wtyki i informacje, a wiadomo jak to jest na Rubieżach... W każdym razie dobrze mieć paru przyjaciół i przysługi. Ręka rękę myje, jak to mawiał mój ojciec, a on też miał paru dobrych przyjaciół. Czasem pomocna dłoń cenniejsza od kredytów... Tak też zwykł mawiać.

Nieubłaganie zbliżali się do powierzchni planety i koniec końców posadzili swój statek na płycie kosmoportu. Wszyscy mogli odetchnąć z ulgą. Dolecieli w jednym kawałku i wszyscy mogli się pomału rozejść by zająć się swoimi sprawami.
- No dobra... Jesteśmy na miejscu. Dercius płaci i polecam się na przyszłość. Siłą rzeczy zostanę tu kilka dni, więc jak coś, to... - Mrugnęła do niego. - Wiesz gdzie mnie szukać, nie? Ja tymczasem muszę opłacić nasz pobyt. Aayla, przeprowadzisz ze Śmigiem dokładną diagnostykę statku, a jak wrócę, to przyjrzymy się co możemy zrobić z tą kupą Złomu. Pewnie trzeba będzie kupić jakieś części zamienne... - Powiedziała z bólem w głosie. - ... więc przygotuj listę. Ja przejrzę też nasze finanse i się rozliczymy. Jak będziemy mieli to za sobą, to pogrzebiemy wspólnie w kablach i doprowadzimy łajbę do porządku. Zgoda?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 27 Paź 2018, o 14:31

Przeszliście przez atmosferę i zeszliście na niższy pułap, przemykając nad bagnami i zalesionymi terenami by dolecieć do koordynatów przesłanych z dołu. Z góry Jiguna zdawała się być kłębowiskiem budynków i placów, ze sporej wielkości murem oddzielającym całość od okolicznych bagien, na których można było dostrzec kilka budynków a nawet pomniejsze osiedle oraz prawdopodobnie teren jakiejś fabryki. Przelatując nad innymi lądowiskami w kosmoporcie mogłaś dostrzec kilka różnych jednostek spoczywających na ziemi. Większość rozpoznawałaś po konstrukcjach, ale jedna musiała chyba być robiona na zamówienie, bowiem nie przypominała niczego co do tej pory spotkałaś podczas swych podróży. Po dłuższym przyglądaniu się jedyne co ci przychodziło do głowy, to skojarzenie z przerośniętym, dziwnie zbudowanym imperialnym myśliwcem typu Interceptor.
Osiadłszy na lądowisku mogłaś uznać podróż za zakończoną. Właz otworzył się i trójka pasażerów opuściła pokład frachtowca, Dercius zaś wręczył ci chipy kredytowe zgodnie z umową. Pięć tysięcy kredytów właśnie zasiliło twoje konto, zaś ładownie zaczęły być opróżniane z tych kilku skrzyń jakie miałaś na pokładzie.

Oczywistym też było, że na lądowisku czekał w towarzystwie dwójki uzbrojonych gammorran tutejszy "przedstawiciel handlowy". Teraz przyglądał się całemu zamieszaniu przy wyładunku przez chwilę nim się odezwał.
- Kto jest kapitanem tego statku? - zapytał, gdy odezwałaś się w odpowiedzi na wywołanie podszedł do ciebie, chrząknął i kontynuował - Przewóz pasażerów i ładunku, opłata za lądowisko wstępna. To będzie 200 kredytów. Opłata za kolejne doby wynosi po 70 kredytów. Paliwo to 50 kredytów za jednostkę. Jakieś pytania?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 27 Paź 2018, o 17:10

- Hejka! Tutaj! - Pomachała wesoło do tutejszego przedstawiciela handlowego, który zajmował się pobieraniem opłat za stacjonowanie jednostek i szybko do niego podeszła z uśmiechem wymalowanym na ustach. - To ja jestem kapitanem. Trouble jestem. - Przywitała się, a następnie wysłuchała jego oferty handlowej - Cennika. Przy tym, na każdą wyartykułowaną przez niego pozycję, przytakiwała i mówiła "aha". Mogło to dla niektórych wyglądać nawet nieco zabawnie.

- Dobrze, to tak... Trochę drogo, ale jak już tu jestem, to zaszaleję. Tu płacę dwieście kredytów za wstęp i od razu daję z góry siedemdziesiąt za kolejny dzień pobytu. Nie wykluczam, że mogę posiedzieć tu chwilkę dłużej, ale to się zobaczy i ewentualnie dopłaci. Super... - Powiedziała przekazując mu pieniądze. - W sumie to żadnych wielkich pytań nie mam... Chociaż, jeśli można, to mam dwie sprawy! Gdzie znajdę jakąś fajną dziurę? Znaczy się bar "z tutejszą śmietanką". I gdzie jest jakieś "centrum" obrotu towarami? Części zamienne i te sprawy. No, ewentualnie jakiś mechanik. - Za udzielone informację podziękowała mu uśmiechem i teatralnym ukłonem i wróciła na statek.

- Hejo Aayla? Jak tam? Diagnostyka w toku? Znalazłaś jakieś kolejne uszkodzenia? - Krzyknęła do niej z głębi statku, gdy rozpoczęła liczenie swych środków finansowych. Co ona tu miała...? Dostała 2000 od Tavosa, potem 5000 od tego całego Chissa i teraz kolejne 5 kawałków od Cathara. Nieźle. Uciułała 12.000 kredytów! No i miała jeszcze swój mały zapas sprzed całej hecy, czyli kolejne 5 patyków. No, trzeba było odjąć te 270, ale i tak sytuacja przedstawiała się całkiem nieźle. Co prawda jeszcze nie kupiła paliwa i części zamiennych (O ile miały być potrzebne), ale CHYBA powinno być dobrze. - Będą nam potrzebne jakieś części zamienne do naprawy? I tak przy okazji, to ile ci wiszę? Bo ostatnio narzekałaś, że nic nie zarobiłaś... - Powiedziawszy to ruszyła do kokpitu by sprawdzić stan ich paliwa. Bez niego przecież nigdzie nie polecą... Jak i bez hipernapędu i komputera nawigacyjnego.
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 28 Paź 2018, o 11:11

- Nie jestem biurem informacyjnym, ale wyjdź poza port kosmiczny to coś znajdziesz. - odparł zgarniając kredyty po czym oddalił się wraz z ochroną. Najwidoczniej miał co rusz takich jak ty, którzy rozpytują o różne rzeczy nie związane z jego pracą i po prostu je olewał. Przynajmniej dał ci jakieś wskazówki.

- Hipernapęd, komputer nawigacyjny, lewe stabilizatory, wieżyczka z działkiem... - twi'lenka wymieniała kolejne straty. Wygląda na to, że było ich więcej niż się spodziewałaś. - Lepiej zostaw mi kasę na części, bo sama pewnie kupisz nie takie jak trzeba. I kup paliwo bo mamy tylko jedną czwartą zbiornika. A co do wypłaty to dwadzieścia pięć procent twojego dochodu dla mnie idzie.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 28 Paź 2018, o 12:24

Trouble podrapała się po głowie. To płaciła Aayli aż 25% dochodu? Gdzieś to musiało jej umknąć. W sumie, to nie było w tym nic dziwnego, takie nieistotne szczegóły zdawały się jej umykać dość często. Z drugiej strony tak dobry mechanik jak ta Twilenka była warta swojej ceny. Chociaż teraz, biorąc pod uwagę ich uszkodzenia, lepiej by było jakby drugi członek załogi był nieco gorszym specjalistą... Albo nieco mniej kosztownym.

- Taa, jasne. Z paliwem też szaleństw nie ma. Dobra... Najpierw, to trzeba zobaczyć co możemy dostać na rynku i za ile. Potem skonfrontujemy to z finansami. Najważniejszy jest hipernapęd i komputer nawgiacyjny. No i rzecz jasna paliwo i twoja wypłata, nie? - Mruknęła nieco niezadowolona, że cały dochód poszedł się bujać. - Dobra, nie ma co. Bierzemy dupę w troki Aayla i idziemy szukać części zamiennych. Mam nadzieję, że chociaż po zakupach coś mi zostanie... Ile, tak pi razy parsek, będziemy potrzebowali kredytów? Nie ma sensu latać w tą i z powrotem, nie?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 28 Paź 2018, o 17:58

- Bierz co mamy. Chcesz oszczędzać na naprawie tego statku, który ledwo się trzyma? Wtedy ja nie wsiadam na pokład. - prychnęła twi'lenka jasno dając do zrozumienia co myśli o oszczędnościach nad jakimi myślałaś. Chyba znała się na tym o czym mówiła.

Opuściwszy lądowisko skierowałyście się ku bramie, po przekroczeniu której trafiłyście po chwili na większy plac z większą ilością straganów i odchodzących na boki ulic i uliczek. Gdzieś z prawej w oddali górował nad wszystkimi pałac lokalnego władcy. Przez okolicę przetaczał się różnokolorowy tłum osobników różnych ras i profesji. Gdzieś pod bramą dwójka gammorran właśnie tłumaczyła jakiemuś człowiekowi przy pomocy pałek zawiłości językowe, w innym miejscu kusiły swymi wdziękami dwie zeltranki, kawałek dalej przechodziła grupka droidów bojowych eskortujących jakąś wysoką postać. Wystarczyło zatem poszukać trochę, popytać aby być może znaleźć to czego potrzebowałyście.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 28 Paź 2018, o 19:48

- Zaraz oszczędzać... Chyba po prostu przeceniasz ilość kredytów jakie mam. Gdybym miała ich dużo, to ta łajba byłaby najlepiej odpicowaną bryką w całej Galaktyce, mówię ci. I nikt by nie narzekał, że to kawał rzęcha. Poza tym, co by o Złomku nie mówić, to trzyma się dobrze, lata i już wielokrotnie dowiódł swej wartości! Choćby podczas ostatniego lotu z Nieznanej Przestrzeni, nie? Albo z tej całej Balmory. Więc już nie krzyw się tak na jego widok. - Powiedziała do Twilenki zgarniając kredyty. Mimo wszystko wolała nie brać wszystkiego, takie miejsca były dość niebezpieczne i lepiej było nie szlajać się z całą gotówką, a poza tym były też inne wydatki. Jak choćby opłacenie Aayli, lądowiska czy paliwa. Dlatego wzięła ze sobą sześć patyków. Aayla powinna wiedzieć najlepiej, że Trouble jak najbardziej zależy na naprawie statku, ale fakty były takie, że rzeczywiście z pieniędzmi na duże naprawy i kupno części zamiennych mogło być krucho. Biorąc pod uwagi i inne wydatki.

Wyszły z kosmoportu i znalazły się na czymś co można było uznać tutejszym centrum handlowym. A przynajmniej wyglądało to jak solidny bazar z całą masą różności, na którym wystarczyło się tylko zatopić i znaleźć to co było potrzebne. Trouble wzięła głęboki wdech zadowolona z tego widoku i rozejrzała się. Natychmiast jej wzrok przyciągnęły dwie Zeltronki, które wabiły tutejszych bywalców swymi wdziękami i nie była jedyną, której ten widok sprawiał przyjemność, ale też i powodował małe ukłucie zazdrości, że nie wyglądała tak jak te dwie piękności. No cóż, jedne miały w piersiach, a inne w pięściach, jak to zwykła mawiać od czasu do czasu Trouble.
- Do nich nie podchodzimy bo przepierdolę całą forsę... - Zachichotała do Aayli z błyskiem w oku. - W sumie do tamtych miłych Gamoniów też nie. Hmm. Chodźmy. - Poprowadziła Aaylę za sobą do jednego z pierwszych straganów na głównej ulicy by zasięgnąć u tutejszego sprzedawcy języka, tak będzie najprościej. Wraz z Twilenką chciała się podpytać gdzie można byłoby kupić jakieś części do ich frachtowca. Znając jednak życie, to na podejściu do jednego straganu się nie skończy. W takich miejscach nie ma szczególnie miłych istot, więc trzeba było się uzbroić w cierpliwość i siłę w nogach. W końcu jednak powinny trafić w interesujące ich miejsce, czyż nie?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 30 Paź 2018, o 18:25

Najbliższy stragan należał do sullustanina, który handlował z tego co mogłaś zauważyć lokalnym sprzętem użytkowym. Sidła, sieci, kusze łowieckie, noże, trofea różnych bestii - skóry, kły, pazury. Słowem dla łowcy lub kolekcjonera ciekawostek dobre miejsce na drobne zakupy. Sullustanin spojrzał na ciebie, potem na twi'lenkę.
- A witam, witam. U mnie zawsze znajdziecie coś ciekawego dla siebie. - rzekł od razu przechodząc do targów i rozkręcając się w swoim oratorstwie- Jak widzicie mam tutaj sporo interesujących rzeczy. Tutaj na przykład jest kunsztowny naszyjnik z kłami smoczego węża. Idealny na szyję pięknej damy. A może jednak coś do polowań? Ostatnio miałem dostawę nowych paralizatorów...
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 30 Paź 2018, o 20:19

Widząc zaangażowanie swego rozmówcy mogła przewrócić tylko oczami. Co on, nie miał z kim pogadać? Ludzie! Chciała się zapytać tylko o jedną rzecz, a ten jej z jakąś tyradą wyjeżdża. Rzecz jasna nie przeszkadzało jej to gadanie, a gdzie tam! Przeszkadzało jej to, że nie mogła się wtrącić. Widać od dawna nie miał klientów i widząc je mocno się nakręcił. Trouble popatrzyła się na Aaylę, która też wywróciła oczami. Ta jednak powinna być przyzwyczajona skoro przebywała z Trouble tyle czasu, czyż nie?

- Oh, piękny naszyjnik wprost na szyję pięknej damy? - Zachichotała. - Aayla słyszałaś? Zostałaś skomplementowana. Nie żebym i ja nie doceniała twojego uroku, nie? - Puściła do niej oczko, a Aayla w odpowiedzi spojrzała się na nią z zażenowaniem. - Paralizatory? Ouch! Teraz mówisz do rzeczy, takie zabawki to ja... - Zaczęła się nakręcać i wzięła nawet w swoje ręce kuszę łowiecką, bo takie zabawki interesowały ją bardziej od głupich błyskotek, ale Twilenka wsadziła jej łokieć pod żebra tak mocno, że aż się skrzywiła. - ... rooozumiem, ale...! Chciałam zasięgnąć języka! Pan kierownik wie, że najpierw praca, a potem przyjemności, nie? No, to jak się obrobim z pracą, to bym tu zajrzała... Wielkie te paralizatory? Ała! - Aayla znowu ją szturchnęła. - Już dobra, dobra! Szukamy części zamiennych do statku. Gdzieś tu takie sprzedają?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 31 Paź 2018, o 23:39

Sullustanin wydawał się zawiedziony tym, że jednak nie chcecie nic od niego kupić mimo tak sporego zainteresowania.
- Może jednak kupicie coś nim pójdziecie po części? Kuszę zaproponuję za jedyne półtora tysiąca kredytów. Taniej nie znajdziecie nigdzie za taką broń. - mówił dalej, próbując jednak przekonać was do zakupu. - Malingus handluje używanymi częściami przy złomowisku. A do kusz w gratisie mogę dołożyć komplet ładunków ogłuszających, sześć sztuk. Naprawdę spora okazja.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 1 Lis 2018, o 12:41

- Wybacz, ale wiesz jak jest... Najpierw muszę kupić części żeby naprawić statek, inaczej zostanę z wywaloną w kosmos z kuszą bez środków do życia. Chyba, że zacznę z taką kuszę napadać innych. - Powiedziała do sprzedawcy. W gruncie rzeczy była nieco zawiedziona, że nie mogła sobie pozwolić na taką kuszę. Wyglądała nieźle, ładunki ogłuszające też były fajną sprawą, ale naprawa statku była priorytetem, zwłaszcza, że nie wiedziała ile będą kosztować ją niezbędne części. No i poza tym, to nie wiedziała czy dałaby radę z takiej kuszy strzelać, a swoje kosztowała. Trouble poklepała się po swoim pistolecie blasterowym. Wolała swojego maluszka.
- Gdzie znajdziemy to całe złomowisko? - Zadała najważniejsze pytanie Aayla. Po jej minie można było się domyśleć, że słowa złomowisko i używane części nie były czymś co by ją w pełni zadowalały, ale jeżeli tutejszy handlarz znał tylko jednego gościa zajmującego się handlem częściami do statków, to chyba trzeba było brać co los dał i poszperać w złomie. Kto wie, może znajdą tam coś ciekawego?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 3 Lis 2018, o 10:48

Kupiec nie był zadowolony ale ostatecznie to wy byłyście górą.
- Cofnięcie się i skręcicie w lewo od kosmoportu. Trudno nie trafić. - usłyszałyście w odpowiedzi a potem szybko stracił wami zainteresowanie skupiając się na kolejnym kliencie który się pojawił koło jego straganu. Biznes musi się kręcić jak to mówią.

Ruszyłyście za wskazówkami jakie dostałyście od sprzedawcy. I zgodnie z jego słowami wkrótce dotarłyście do wspomnianego złomowiska. Cóż miało swoją nazwę nie bez powodu. Dziesiątki chyba jednostek można było tu dostrzec powrzucanych najcześciej byle jak lub jedna na drugą. Stosy złomu i części pietrzyły się wokół a pomiędzy wszystkim kręciły się charakterystyczne droidy naprawcze. Były tutaj również fragmenty większych maszyn bojowych pokroju AT-AT choć zapewne służyły za źródło części zamiennych. Jedna z nich była pozbawiona nóg, przerobiona i ustawiona obok budynku, który był chyba domem tutejszego sprzedawcy. To że w pobliżu były dwie wieżyczki strażnicze wskazywało na pilnowanie własności.
Wkroczyłyście do środka z dźwiekiem melodii wejścia która zabrzmiała gdy przekroczyłyście próg. W środku panował względny porządek i tu również można było dostrzec sporo półek z częściami. Właścicielem był zabrak, który właśnie pracował nad jakimś droidem siedzącym na stole.
Image
Zauważywszy was odwrócił się i podszedł w waszym kierunku.
- Nowe klientki, to rzadkość. Czym mogę służyć. Czego potrzebujecie?- odezwał się zabrak z pytaniem lustrując was wzrokiem.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 3 Lis 2018, o 13:33

Trouble była zadowolona. Nieczęsto trafiało się na takich przyjemnych gości w takim miejscu. Nie tylko dowiedziały się gdzie powinny szukać części zamiennych, ale też nie musiały nic płacić za taką informację albo się bić ze sprzedawcą czy mu grozić. Same plusy! Nie czekając więc dłużej ruszyły we wskazanym kierunku i już wkrótce przyszło im dotrzeć do złomowiska, na którego widok Aayla jęknęła.
- Tak, tak, wiem. Nie masz zamiaru wsiadać na Złomka jeżeli części zamienne okażą się złomem. - Powiedziała poirytowana Trouble. - Ale na razie nie mamy lepszych możliwości zdobycia części jak w tym miejscu. Leku do góry, może nie będzie tak źle jak wygląda. O popatrz tam! To wygląda jak całkiem porządny sklep, nie?
- Widziałam wiele porządnych sklepów... - Twilenka westchnęła. - Dobra, może przesadzam i rzeczywiście będzie tu coś dobrego. Ale jak mówiłam - Byle śmieci nie bierzemy! Wierz mi, znam się na tym. W końcu to JA jestem głównym mechanikiem.
- I dlatego ty wybierasz części, a ja płacę... - Mruknęła do niej i przekroczyły próg sklepu.

- Hejka! - Powiedziała wesoło do zebraka, widać tutejszego mistrza sztuki złoto-rączkarskiej. - Masz tu ciekawą rupieciarnię z której będziemy potrzebować kilku rzeczy, o ile się znajdą. Potrzeba nam kilka części zamiennych do starego frachtowca YT-1300... Musimy pogrzebać przy hipernapędzie, komputerze nagwigacyjnym, stabilizatorze i wieżyczce z działkiem... Sporo tego, tak... Co do konkretnych szczegółów, to trzeba rozmawiać z koleżanką. Ja tu tylko płacę. Znajdzie się coś z naszej listy na zbyciu?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 3 Lis 2018, o 17:23

Zabrak spojrzał na was i wydał z siebie długie hmmm.
- 1300-tka? Niewiele ich już lata a i o części też niełatwo. Prościej będzie wykorzystać części nowszych statków. Lepsze i mniej niezawodne. - zabrak odłożył lutownice i podszedł do was. Siegnął po plik twi'lenki z czipem i przejrzał jego zawartość.
- Wieżyczkę możecie mieć z YV-545. Hipernapęd może być problemem. Z YT-2400 mam jeden choć jest drogi. Stabilizatory to nie problem...- zabrak przejrzał swój terminal - 15 tysięcy za całość.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 3 Lis 2018, o 20:45

Trouble słuchała trochę jednym uchem całej gadaniny między Twilenką a Zebrakiem, zajmując się w tym czasie przeglądaniem złomku, który miał w swoim sklepie. Nie szukała w gruncie rzeczy czegoś konkretnego, ot kierowała się swoją wrodzoną ciekawością i nieco starym, niewyplenionym nawykiem lepkich rączek. Co prawda nigdy dobrym złodziejem nie była, ale praktyka czyniła mistrza. Nic ciekawego jednak nie znalazła, zresztą nawet jeśliby tak było, to cena za części jaką sobie zażyczył sprzedawca była tak kosmiczna, że natychmiast odwróciłaby jej uwagę od potencjalnej kradzieży.
- Kurła, ile!? - Popatrzyła się wielkimi oczami na kupca. - Za parę zezłomowanych części takie pieniądze? Panie diamentowy, pan chyba nie myśli, że ja w zębach mam złote plomby, nie? Przecież ja latam starym, choć wdzięcznym, YT-1300! Gdybym miała pieniądze, to bym latała najnowszym modelem! - Nie była to prawda. Latała by dalej tą kupą złomu z sentymentu, ale zamieniłaby się na najbardziej odpicowaną kupę złomu w całej Galaktyce. - Może zrobimy tak, że ja się uśmiechnę, a pan zejdzie z ceny? Tak bardzo... Bardzo... Bardzo? - Biorąc pod uwagę jej potencjalne finanse, a cenę jaką sobie złomiarz zażyczył to rzeczywiście musiałoby być BARDZO. - Albo nie wiem, no... - Zaczęła dalej mówić jak gdyby zdając sobie sprawę, że ma zdecydowanie za mało pieniędzy. - ... może dałoby radę pójść na jakiś układ, co? No wiesz... Nie wiem jakie kłopoty może mieć złomiarz, znaczy, taka Złota Rączka jak ty... No, ale pewnie coś dałoby radę zrobić żeby obniżyć cenę, co?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Następna

Wróć do Przestrzeń Huttów