Content

Przestrzeń Huttów

[Nal Hutta]

Image

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 3 Lis 2018, o 22:10

Image

Oblicze zabraka pojaśniało gdy wspomniałaś o uśmiechnięciu się do niego tak bardzo. Zmierzył cię wzrokiem, potem twi'lenkę i rozsiadł się wygodnie na czymś, co niegdyś musiało być fotelem w kokpicie jakiegoś frachtowca a aktualnie po przeróbkach służyło mu za siedzisko w domu.
- Uśmiechniesz się tak bardzo. Pójdziesz ze mną na układ. No ciekawa propozycja. - rzekł w końcu oparłszy łokcie na fotelu i splotwszy palce. - Z tego co zrozumiałem to chcecie oszczędzić albo nie macie kredytów dość. Byłbym skłonny opuść z ceny powiedzmy trzydzieści procent, ale to by się wiązało z układem jak wspomniałaś. Po pierwsze musiałabyś być dla mnie bardzo miła, a po drugie przewiozłabyś coś dla mnie. - z tonu w głosie mogłaś się domyśleć o co mu mogło chodzić z byciem miłą. Miałaś jednak wybór, różne opcje.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 4 Lis 2018, o 00:35

Trouble skrzyżowała ręce na piersi i zmierzyła Zebraka wzrokiem. Właśnie znalazła się w jednej z tych sytuacji, w której odebrało jej mowę i nie wiedziała co powinna zrobić. Jeden głosik w głowie sugerował pierdolnięcia gnoja w ryj za sugerowanie takiej propozycji, a zaraz inny głosik mówił, że w sumie czemu nie? Co to, była jakąś cnotką niewydymką? Nigdy w stały związek wejść jej nie było dane, ale przelotne, bardzo przelotne związki i nierzadko burzliwe się jej już zdarzały. Ale żeby... "być miłą" za części zamienne? Normalnie nie wiedziała do czego miała to porównać. Swoją drogą nie patrzyła też na Zebraka pod kątem uprawiania z nim seksu i dopiero teraz zaczęła się mu bliżej przyglądać i oceniać czy jej się w ogóle podoba.
- A co niby bym miała ci przewieźć, co? - Powiedziała nieco napastliwie, wciąż nie wiedząc co powinna z tym wszystkim zrobić i chciała tym pytaniem kupić sobie nieco czasu na wymyślenie czegoś. Może nawet jakiegoś małego przekrętu, który mógłby udupić gościa? Aayla, która obserwowała całą sytuację ze zdziwieniem i konsternacją mogła się domyślić, że mózg Trouble właśnie paruje od intensywnego myślenia. Zresztą ona też nie była pewna co myśleć i co powinna powiedzieć, przynajmniej w tej chwili. Może zaraz jakiś przełącznik w jej głowie kliknie, kto to wiedział...
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 4 Lis 2018, o 19:47

Zabrak uśmiechnął się znacząco na twoją odpowiedź. Nakwidoczniej spodziewał się takiej a teraz skoro sama pchałaś się mu w ręce miał zamiar to wykorzystać.
- Na Nar Shadda byś poleciała. Krótki lot, dostarczyć zamówienie i powrócić. - mężczyzna oparł się wygodniej. - Mamy zatem układ czy wolisz szukać szczęścia gdzie indziej?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 5 Lis 2018, o 21:57

Trouble cały czas miała skrzyżowane ręce na piersiach i przyglądała się zadowolonemu z siebie Zabrakowi. W głowie wciąż kołatało się jej kilka myśli, wciąż nie do końca wiedziała co powinna zrobić, ale coraz bardziej na szali przeważała opcja odjebania czegoś co w dłuższej perspektywie może okazać się całą masą kłopotów. Musiała jednak dostać dostać części, to nie ulegało wątpliwości.
- Hmm. - W jej szarych oczach poczęły błyskać ogniki, gdy podeszła do siedzącego na fotelu Zabraka. Jedną ze stóp oparła na siedzisku fotela, wprost między jego nogami i nachyliła się w jego kierunku, łapiąc go przy tym za jeden z jego wyrostków na głowie. - Po co zaraz szukać szczęścia gdzie indziej, jak tu mogę je znaleźć... - Zachichotała, jak to miała w zwyczaju i przekrzywiła głowę. - Niestety mi się spieszy... - Zerknęła na Aaylę. - I nie lubię widowni. Może więc kiedy JA zajmę się tobą, to moja koleżanka będzie mogła już zajmować się statkiem? Jak sam widziałeś napraw jest dużo, podobnie jak zapotrzebowanie na części... Będziemy więc mieli dużo czasu...
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 6 Lis 2018, o 11:31

Na twarzy zabraka pojawił się triumfalny uśmiech gdy zaakceptowałaś swoją część umowy.
- Nie tak szybko. Najpierw przyjemność i kredyty, potem części. Nie daję nic za darmo i z góry. - handlarz okazywał się nieugiętym w negocjacjach osobnikiem. Jego dłoń przesunęła się po twojej nodze od wewnętrznej strony od łydki do uda. Oczy zaś śledziły twoje ruchy i reakcje.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 6 Lis 2018, o 16:55

Aayla stwierdziła, że zaloty między Trouble a Zabrakiem nie są dla niej i zdecydowała się wyjść ze sklepu. Co zaś się tyczyło pierwszego pilota Złoma, to nieco się zdenerwowała, gdyż Zabrak zdawał się popsuć jej szybki i zrobienie go choć odrobinę w konia miało nie wyjść lub nie pójść tak łatwo. Złapała go więc za rękę, która wędrowała coraz wyżej wzdłuż jej uda.
- Ja też nie daję niczego za darmo... Ale myślę, że moglibyśmy się świetnie dogadać... Może jakaś stała współpraca? - Puściła jego rękę i szturchnęła droida drugą. - Mam tylko nadzieję, że to żelastwo jest wyłączone i nie masz tu kamer, co? - Rozejrzała się z szerokim uśmiechem po sklepie. - Mogłabym wtedy przestać być miła, wiesz?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 10 Lis 2018, o 14:31

- Nie mam kamer, a ten HK? Nie jest aktywny. Wciąż doprowadzam go do używalności. Zamówienie.- odpowiedział uśmiechając się do ciebie zachęcająco. Chwycił cię drugą ręką i przyciągnął bliżej do siebie. - Stała współpraca powiadasz? A czy w ramach tego układu ty jesteś wliczona? - spytał i poczułaś jego dłoń na swoim tyłku. Jasnym było że ewentualna umowa z nim mogła zawierać spędzanie z zabrakiem nocy. - Mogłabyś latać i odpalałbym ci procent od ładunku.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 11 Lis 2018, o 13:37

- Hmm... Wiesz... - Pochyliła się jeszcze bliżej do niego - To tylko zależy od ciebie. Jeśli mamy spędzać ze sobą tyle czasu, to mam nadzieję, że ja też wyciągnę z tego jakieś korzyści. Mam więc nadzieję, że twój "ładunek" jest... Odpowiedni. - W oczach jej błysnęło kiedy zrzuciła z siebie swoją kurtkę i podkoszulek, zostając w samym staniku. Zabrak nie miał jednak okazji się zbyt długo przyglądać, gdyż Trouble przywarła do niego swoimi ustami, a rękoma poczęła gmerać przy jego spodniach, a po chwili już jedna z jej dłoni wylądowała na jego kroczu - Oho... Czuję, że będziemy mieć ze sobą mnóstwo dobrej zabawy. - Powiedziawszy to ścisnęła go w żelaznym uścisku za jaja, a drugą ręką sięgnęła po swój blaster z zamiarem porządnego trzaśnięcia nim go w twarz. Cóż, jak się nie chciał dać wykiwać, to go będzie teraz boleć jego męska duma, zaś sama Trouble mogła mieć tylko nadzieję, że nie wpakowała się w kolejne szambo.
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 12 Lis 2018, o 12:00

Miły, erotyczny wstęp do igraszek obniżył czujność zabraka. Twoja chęć do zabawy i inicjatywa w tym dały ci przewagę na początku. Mężczyzna sprawnie pozbawiał cię stanika, gdy ty dobierałaś się do jego spodni. Gdy w końcu chwyciłaś w dłoń jego przyrodzenie sama już byłaś topless co wskazywało na jego doświadczenie w pozbywaniu kobiet ubrań. A potem sprawy się skomplikowały.
Ścisnęłaś mocno jego męskość na co dał się słyszeć cichy syk bólu do spółki z podobnie silnym ściskiem jego dłoni na twoim tyłku. Najwidoczniej uznał że lubisz ostre zabawy i sam miał odpowiedzieć podobnymi igraszkami. Nagły cios kolbą blastera oszołomił go, choć nie na tyle by nie zdążył odruchowo zareagować zrzucając cię z siebie, ale też samemu spadając z krzesła na kolana.
- Ty suko, zapłacisz mi za to. -widziałaś zaskoczenie na jego twarzy zmieniające się w rządzę mordu, gdy niemrawo sięgał po swój blaster i wstawał z kolan.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 12 Lis 2018, o 12:42

Trouble była bardzo pewna siebie i nie spodziewała się absolutnie żadnych kłopotów. Była tak pewna siebie, że gdy niezwykle mocno ścisnęła Zabraka za przyrodzenie, to nie zwróciła niemal uwagi, że ten nie skręca się z bólu jak typowy mężczyzna, który dostał kopa między nogi i dostąpił przemieszczenia jąder do brzucha. Może gdyby się w tym momencie opamiętała, to wszystko poszłoby w nieco innym kierunku i skorygowałaby swój plan o klasyczny seks, nic jednak z tego...

Półnaga wylądowała na ziemi, zrzucona z Zabraka i jęknęła z bólu, gdy łupnęła o twardą podłogę. Nie miała jednak czasu na użalanie się nad sobą, bowiem jej niedoszły kochanek już sięgał po swój blaster. Nie fajnie. Bardzo, kurwa, nie fajnie. Trouble zawsze była szybka, a teraz, mając swój pistolet w dłoni bez trudu wycelowała w Zabraka i w chwili pociągania za spust ze zdziwieniem odkryła, że musiał być on jeszcze szybszy od niej, bowiem dwa bolty jednocześnie przeszyły przestrzeń między nimi.
- AAAAAaaaagch! - Strzelił do niej! Trafił! Trouble nigdy nie czuła takiego bólu. Nigdy też nie krzyczała tak jak teraz. Czuła się jakby została sparaliżowana. Sekundy dłużyły się jej w nieskończoność nim jej ciało zaczęło reagować. Jej lewa ręka odruchowo dotknęła ranę, a ciało zaczęło tłoczyć w nią adrenalinę. Musiała walczyć! Nie tylko z obrażeniami i możliwym szokiem, ale i z Zabrakiem, który również dostał... Pistolet. Wciąż miała broń. Wycelowała w bydlaka raz jeszcze i rozpętała piekło - Zabije gnoja. Raz, drugi, trzeci, czwarty. Ciągnęła za spust. - Zdychaj... Kupo.... Gówna.
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 12 Lis 2018, o 13:37

Pierwszy strzał, drugi, trzeci... nie zwracałaś uwagi na to co się wokół ciebie dzieje skupiając się na wykończeniu twojego oponenta. Gdy w końcu przestałaś strzelać zabrak już dawno nie żył a ciebie ciągle spowijał ból. Powoli też dochodziły do ciebie inne rzeczy, konsekwencje tego całego czynu. Czy nie miał współpracowników, co będzie jak się inni klienci pojawią. Jak wydostaniesz się stąd sprawnie w pojedynkę, będąc ranną, bez pomocy. Do tego nie załatwiłaś żadnych części, a znów chyba dodałaś sobie problemów przez brak cierpliwości i pójście na żywioł. Chwilowo jednak miałaś spokój, nikt jeszcze nie nadciągał zaalarmowany strzałami z blasterów. A jedynym świadkiem zdarzenia zdawał się być będący nieopodal, nieaktywny droid.

- Coś ty zrobiła...? - dał się słyszeć po niedługim czasie głos twi'lenki, która pojawiła się w drzwiach i ujrzała pobojowisko. Martwego zabraka, ciebie ranną i półnagą. - Nawet na igraszki nie można cię zostawić bo zabijasz partnera... ??
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 12 Lis 2018, o 17:00

Nie żył... Niech to szlag. Co za burdel. Trouble przez chwilę się nie ruszała, nie wiedząc co ze sobą zrobić. Emocje i adrenalina wciąż w niej buzowały, ale pomału poczęła się do niej przebijać rzeczywistość. Rzeczywistość, która mówiła - Zjebałaś. I to koncertowo.
- Pieprzony Zabrak. Jajca ze stali. Kurwa... Ja pierdole. - Podźwignęła się z jękiem z ziemi. Wszystko, kurwa wszystko, poszło nie tak jak powinno. Niech go szlag! Coś trzeba było jednak zrobić bo do jej głowy poczęły spływać nie wesołe myśli... Ktoś mógł tu przecież przyjść. Jakiś klient albo inny współpracownik. Trzeba było posprzątać ten burdel... Zatrzeć ślady no i załatwić pieprzone części.

Złorzecząc na czym ten świat stoli i jęcząc podeszła do Zabraka i przetrząsnęła mu kieszenie w poszukiwaniu czegoś przydatnego. Kluczy, kredytów, datapadów... Ano właśnie, jakichś danych. Była w końcu pewna jednego, jeżeli zarządzał on całym biznesem, to nie było siły, żeby wszystko miał w swojej głowie. Musiał mieć gdzieś magazyn i listę z nimi żeby wiedzieć gdzie tego wszystkiego szukać. I Trouble musiała to znaleźć inaczej jej poziom zjebania sprawy osiągnie jeszcze gorszy poziom niż dotychczas.

W czasie przetrząsania biura Aayla zdecydowała się w końcu wejść do środka, zastając nieciekawy widok. Prawdę mówiąc, to Trouble spodziewała się znacznie gorszej reakcji, ale i tak nie miała nastroju i chęci na wysłuchiwanie Twi'lenki. Nie było w tym nic dziwnego.
- Spierdalaj. - Warknęła gniewnie i syknęła z bólu, gdy zbyt gwałtownie wypuściła powietrze z płuc. - Albo lepiej zostań i pomóż. Musimy tu zrobić porządek. Jakoś to ogarnąć... Ja pierdole. - Schyliła się po ubranie. - Pomożesz mi się ubrać? Bydlę mnie trafiło. Będę musiała znaleźć jakiegoś konowała... Sss.
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 12 Lis 2018, o 18:42

Zaczęłaś przetrząsać kieszenie, najbliższe okolice by znaleźć coś przydatnego. Jego datapad podręczny znalazłaś bez problemu, wszak przy tobie go przeglądał. Do tego parę chipsów kredytowych, karta dostępu i holokomunikator. To już było coś, do tego pozamykane szafki i skrzynie oraz zablokowane drzwi do drugiego pomieszczenia oraz drugie jedynie przymknięte, które musiały prowadzić na piętro.
Twi'lenka nie była zadowolona, raczej przestraszona całym tym burdelem jaki zrobiłaś. Pomagała ci się ubrać ale wyglądało jakby miała ochotę wiać z tej planety.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 12 Lis 2018, o 19:32

- Dzięki... - Powiedziała, gdy Twi'lenka pomogła się jej ubrać, a następnie ogarnęła pomieszczenie wzrokiem i jeszcze raz się skrzywiła. Z powodu bólu i swojego nieprzemyślanego działania. - Musimy to jakoś ogarnąć i pryskać. Ja mam tu jakąś kartę dostępu. Sprawdzę, czy pasuje do któryś z szafek, skrzyń lub do tamtych drzwi. A potem sprawdzę piętro. Może znajdziemy tu coś co nam się przyda... - Popatrzyła się na Aaylę, której się to nie podobało. - Jak chcemy stąd zwiać, to musimy mieć części zamienne, nie? Inaczej nie odlecimy z tej pieprzonej dziury. Więc ja się postaram to ogarnąć, a ty przesuń jego ciało w bardziej ustronne miejsce - Ukryj. - Złapała się za ranny bok i stęknęła. - Może jak się pospieszymy, to obrobimy się w parę minut i nie będzie z tego większego burdelu niż teraz. Ja pierdole... - Trouble była na siebie ewidentnie zła, ale cóż mogła teraz począć? Trzeba wypić ten kufel piwa. - Pospieszmy się. Może potem zdołamy coś wyciągnąć z datapada.
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » Wczoraj, o 17:14

Zabrałyście się za grabież w pośpiechu, choć dla ciebie była to utrudniona sprawa. Mimo wszystko rana dawała o sobie znać i nie mogłaś się całkowicie skupić na tym co robisz. Aaya szybciej uwinęła się z przeciągnięciem ciała w kąt i nakryciem go brezentem niż ty sprawdziłaś zawartość pierwszej skrzyni. Z szabrowania wynikało, że tutaj zabrak trzymał głównie drobnicę części zamiennych, narzędzia, przedmioty które mogły być przydatne jak również całkowicie dziwne konstrukcyjnie elementy. Gdyby w tym posiedzieć parę godzin to można by zapewne zgarnąć parę prawdziwych perełek, ale jaka sama wspomniałaś nie mieliście na to czasu.
Za zamkniętymi drzwiami był korytarz prowadzący do pomieszczenia gospodarczego z kuchnią oraz magazyn, gdzie właściciel trzymał większe elementy jak również był tutaj generator, zapasowe ogniwa, sejf. Dostrzegłaś również pod jedną ścianą spore biurko, które wydawało się być miejscem pracy zarzucone datapadami, pomniejszymi narzędziami, schematami przyczepionymi na ścianie. Wszystko tutaj zdawało się być sporo warte, musiałabyś jedynie trochę tutaj posiedzieć by wybrać co lepsze kąski.
Na piętrze gdzie wkroczyłyście po schodach zmieniał się wystrój, jak też zauważyłyście że ta część jest wyciszona. Nie było zatem słychać odgłosów z zewnątrz lub z dołu. Dwa pokoje tutaj były. Jeden większy najwidoczniej był miejscem gdzie sypiał zabrak. Spore łóżko, szafa, standardowe umeblowanie i wyposażenie. W drugim zaś, mniejszym na łóżku dostrzegłyście śpiące zabrackie dziecko, na oko mające może cztery lata. Na to ostatnie odkrycie twi'lenka wciągnęła głucho powietrze.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6123
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » Wczoraj, o 19:00

Przetrząsając biuro Trouble znajdowała wiele rzeczy, ale głównie drobnicę. Dopiero sąsiednie pomieszczenie okazało się być warte o wiele więcej zachodu, ale i tu nie miała dość czasu na przeglądanie całego sprzętu, choć już na pierwszy rzut oka mogła dostrzec kilka ciekawych elementów. Niestety nie miała luksusu czasu, a ból i złość tylko ją spowalniały i dekoncentrowały, gdy chciała się zabrać za przeszukanie "magazynu". Rzuciła więc tylko do Aayli, która błyskawicznie poradziła sobie z ukryciem Zabraka, by wzięła coś co uzna za interesujące lub przydatne, sama zaś zgarnęła pierwsze co jej rzuciło się w oczy, a więc datapady. Kto wie, może było na nich coś ciekawego? Albo będzie je można upchnąć za parę kredytów? Apropos kredytów był tu jeszcze sejf, ale Trouble szczerze wątpiła, że się do niego dostanie. Wciąż jednak miała kartę dostępu, więc może jakimś cudem ona zadziała i otworzą się przed nią bramy bogactwa?

Koniec końców musiała jednak odpuścić. Czasu mieli nie wiele, a do przetrząśnięcia mieli jeszcze jedno piętro. Nie spędzili więc tu wiele czasu, Trouble nie zwróciła też uwagi, czy Aayla wzięła coś ze sobą, w każdym razie szybko przestałaby się tym nawet przejmować, bowiem widok na piętrze całkowicie ją zdruzgotał - Dziecko!

Zakryła usta rękami, a oczy otworzyły się szeroko w zdziwieniu i przerażeniu. Jeżeli do tej pory nie przejmowała się śladem destrukcji, który ciągnął się za nią i kłopotami, które ściągała na siebie i ludzi wokół, to teraz z pewnością do niej dotarło jak uderzenie młotem. I nie tylko to, ale i wspomnienia. Cała masa nieprzyjemnych wspomnień - Co ona zrobiła?! Trouble oparła się ciężko o ścianę i osunęła się powoli na ziemię, a oczy poczęły jej zachodzić łzami. Jednak obok tego pytania w głowie poczęło jej się kotłować znacznie gorsze pytanie - Co ma zrobić?! Trouble spojrzała się na Aaylę z przestrachem, przerażeniem i niewiadomą w oczach i z trudem bąknęła.
- Ja... Ja nie... - Zamknęła usta i z trudem przełknęła ślinę. Zacisnęła zęby, wstała z podłogi, przetarła oczy i wyszła. Bo co miała zrobić? Z pewnością nie debatować nad dzieckiem w tym samym pokoju. Jeszcze by tego brakowało żeby się obudziło i zapytało kim są, a ona się nad nim nachyli, poklepie po główce i powie - Pani właśnie zabiła twojego tatusia, ale spokojnie, tobie nic nie zrobię.

* Już na dole *


- Jeśli masz zamiar coś powiedzieć, to zrób to teraz. - Powiedziała do Aayli i skrzyżowała ręce na piersiach, ale natychmiast tego pożałowała i syknęła z bólu. Szczerze mówiąc, to nie wiedziała co miała teraz zrobić. Jedna jej część chciała natychmiast stąd uciekać i tylko czekała na to by Twi'lenka powiedziała to samo, a zrobiłaby to bez wahania. Z drugiej strony zostawić dziecko samo...? Ale co mogła tak naprawdę innego zrobić? Miała się nim zaopiekować? Jak? Już pokazała na co ją stać. Była w kropce. Potrzebowała rady albo kopa w dupę.
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 71
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Poprzednia

Wróć do Przestrzeń Huttów