Content

Archiwum

[Nal Hutta]

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 26 Mar 2019, o 17:44

Dotarcie na złomowisko zajęło ci trochę czasu, zwłaszcza że znajdowało się poza wysokim murem otaczającym miasteczko z lądowiskiem. Gdzieś w oddali na południe poprzez opary wydobywające się gdzieniegdzie z bajor mogłaś dostrzec zarysy pomniejszej osady lub placówki. Nie miałaś mapy okolic zatem kierowałaś się wskazówkami napotkanych po drodze osób.
https://vignette.wikia.nocookie.net/sta ... 0726233355
Skierowałaś się na prawo wzdłuż murów, by wkrótce dotrzeć na złomowisko. Niestety nie odnalazłaś jawy, ani też nikt nie potrafił ci dać odpowiedzi czy go widział lub zna. Sama okolica też nie była zbyt przyjazna. Sporej wielkości budowla przypominająca jakąś fabrykę, wokół walające się różne odpady, części oraz zapach chemikaliów unoszący się w powietrzu dający dodatkowy kontrast dla kilku wraków w okolicy. Najwyraźniej tutejsze złomowisko było też miejscem odpadów nie tylko statków ale też innych rzeczy.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6601
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 26 Mar 2019, o 17:50

Cóż... Złomowisko wyglądało paskudnie, a i samo dotarcie do niego nie było proste. Wskazówki od napotkanych osób były pomocne, ale znalezienie Jawy już do prostych spraw nie należało. A do tego ten zapach! Ugh. Trouble podciągnęła podkoszulek na noc i zastanawiała się czy aby tutejsze opary nie są szkodliwe dla zdrowia. Cóż, wolała nie zostawać tu zbyt długo by się przekonać, ale nie po to przeszła taki kawał drogi żeby teraz zawracać bez mechanika. Tym bardziej, że sama sobie nie poradzi z doprowadzeniem Złoma do użytku. No dobra... Trzeba się było tu ostrożnie rozejrzeć. Jedna ręka na nosie, druga przy blasterze i badając grunt stopami, tak żeby nie wdepnąć w jakieś gówno lub grząski grunt, Trouble ruszyła przed siebie, co i rusz się rozglądając, szukając jakiejś wskazówki lub osoby, która mogła jej coś powiedzieć. Swe kroki skierowała jednak w jako-takim rozsądnym kierunku, to znaczy fabryki. Może tam ktoś pracował? Albo zrobił sobie magazyn lub inną pracownię? W każdym razie to było dobre miejsce, w którym ktoś mógł być. Może nawet i rzeczony Jawa.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 233
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 26 Mar 2019, o 20:12

Fabryka dawno już miała za sobą czasy świetności. Miejscami ściany nosiły ślady strzałów czy też ognia, w innym piętrzył się stos pojemników niewiadomego pochodzenia. Widać było jednak dym z paru kominów, co mogło oznaczać że część jej maszynerii ciągle działa i ktoś tam w środku pracuje.
Wejście którego użyłaś wyglądało na mało uczęszczane, raczej dla zwykłego personelu niż magazynowe dla transportów. Gdzieniegdzie widniały tutaj również ślady walk, kawałki zniszczonego osprzętu. Po parunastu metrach korytarz przechodził w większe, zaśmiecone pomieszczenie z dwoma wyjściami - windą na wprost oraz krótkim korytarzem w lewo, za którym chyba było większe pomieszczenie lub hala. Winda wyglądała na niesprawną - zwłaszcza że nie było zarówno drzwi jak i kabiny, a jedynie sam szyb przez co zejście na dół czy w górę wymagało by użycia sprzętu.
Krótkie przetrząśnięcie śmieci dało ci znalezisko w postaci całkiem znośnego pasa z baterią do blastera w środku.



https://i2.wp.com/torf.mmo-fashion.com/wp-content/uploads/2017/07/swtor-2017-07-15-14-04-23-34.jpg?ssl=1
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6601
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 26 Mar 2019, o 20:28

Fabryka, tak obiecująca, przedstawiała sobą obraz nędzy i rozpaczy. Nie wyglądała na to, że ktokolwiek tu był. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Korytarze zawalone większą lub mniejszą ilością śmierci, niesprawna winda i jakiś korytarz na lewo. Nawet same śmieci nie były jakieś ekscytujące... Trouble, idąc za swoim skromnym zmysłem majsterkowicza pogrzebała w nich chwilę i znalazła jakiś stary pas i baterię do blastera. Trouble wyrzuciła pas, który wydawał się jej całkowicie niepotrzebny i wcisnęła baterię do jednej z przegródek na swoim własnym, porządnym pasie. Mogła pewnie wracać, windą nigdzie nie pojedzie. No nic, skoro już to zaszła, to pozostał jej jeszcze jeden korytarz na lewo i w tą stronę zdecydowała się zwrócić. Może tam znajdzie coś ciekawego? Znaczy, nie żeby czegoś takiego szukała. Sądziła raczej, że w takim miejscu ktoś mógł mieszkać... Choćby poszukiwany przez nią Jawa.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 233
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 26 Mar 2019, o 20:48

Przeszedłszy krótki korytarz znalazłaś się w obszernej hali, która wyglądała na jedną z kilku w tym budynku choć akurat nie używana. Podłoga zaścielona była tu i ówdzie kupkami złomu lub śmieci. Zaraz po prawej dostrzegłaś wrak starego droida bojowego. Po lewej wgłębi przy ścianie była rampa czy też schody prowadzące na wyższy poziom z szerokimi chodnikami.
https://farm8.static.flickr.com/7171/68 ... 17d6_b.jpg
Potężne generatory niegdyś zasilające tą część fabryki aktualnie były milczące. Przechodząc wgłąb hali mogłaś dostrzec kolejne, szerokie tym razem przejście do następnego pomieszczenia na przeciwległej ścianie. Tam też zdawało się, że przez chwilę coś mignęło, jakiś ruch.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6601
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 26 Mar 2019, o 20:54

Kolejna pustka. Błąd! Śmieci! Kupy złomu walające się pod nogami. Nic interesującego. No, może z wyjątkiem tego starego rzęchu, który stał pod jedną ze ścian. Droid bojowy.
- Huh. Może takiego starocia byłabym w stanie naprawić? Ciekawe czy coś z niego da się jeszcze zrobić... - Trouble ruszyła w jego stronę, ale kątem oka dostrzegła nagle jakiś ruch. Na przeciwległej ścianie, gdzie znajdowały się kolejne drzwi, coś się ewidentnie poruszyło! A może w tym upiornym pomieszczeniu wyobraźnia płatała jej figla? Trouble położyła dłoń na kojącym nerwy blasterze i postąpiła w tamtą stronę. - Halo? Jest tam kto? - Jej własny głos też działał na nią kojąco. W końcu była typową gadułą. - Szukam kogoś! Może go znasz? - Trouble ruszyła ostrożnie w kierunku miejsca gdzie dostrzegła ruch. - Pokaż się i przestań mnie straszyć bo zejdę tu na zawał serca!
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 233
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 26 Mar 2019, o 21:17

Zabranie stąd tego wraku wymagało by siły, której ci brakowało albo ściągnięcia wózka do przewozu. Jakby nie było wrak musiał ważyć z dobre ćwierć tony.
Na ruch zareagowałaś odruchowo, ale twoje okrzyki nie dały rezultatu. Odpowiadało ci jedynie pojedyncze echo i cisza. Podążyłaś w tamtym kierunku powoli by dotrzeć do drugiego, znacznie mniejszego pomieszczenia gdzie też była winda po lewej a po prawej zawalone w większości sporych rozmiarów wyjście. Wejście do kabiny było częściowo wyrwane a za drzwiami sama kabina ciągle tkwiła, choć tylko do połowy wysokości podniesiona. Brakowało w niej części dachu jak również była tutaj spora dziura, oraz lina przymocowana do ciężkich elementów w pobliżu.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6601
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 26 Mar 2019, o 21:25

W pomieszczeniu niczego nie znalazła oprócz tego co dotychczas. Ruiny, śmieci, zawalone drzwi i windę, do której nawet ona nie miała zamiaru wchodzić. Porozglądała się tylko chwilę po pomieszczeniu i musiała uznać, że niczego tu nie ma. Chociaż...? Jawowie byli dość mali i może taki kurdupel się mógł tu pałętać? Kotek mówił, że znajdzie go na wysypisku, to miejsce nadawało się idealnie na schronienie i dopiero coś zauważyła. No, może to były tylko zwidy, ale co jeśli tu był ten Jawa? Co mówił Kotek? Że chce się stąd wydostać, tak? No cóż... Może miał z kimś na pieńku! Tak, to brzmiało logicznie. Przynajmniej dla niej. A jeśli miał z kimś na pieńku, to się ukrywał.
- Halo? Koltri? Jesteś tutaj? - Rozejrzała się raz jeszcze. - Słuchaj, stary...! Nic ci nie zrobię, nie? Dobry znajomy mnie przysyła! Mówił, że chcesz prysnąć z Nal Hutty, a tak się składa, że też mam zamiar stąd odlecieć! Tyle, że potrzebuję mechanika, który pomoże mi doprowadzić mój statek do porządku! Halo!? Jesteś tutaj? Możemy pogadać? - Trouble czuła się jak idiotka gadając do ściany. Przy odrobinie szczęścia okaże się jednak, że Jawa tu jest... Ewentualnie zrobi z siebie idiotkę, ale nikt się o tym nie dowie.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 233
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 26 Mar 2019, o 22:19

Hala była spora a ty niezbyt przetrząsałaś jej zakamarki. Jedyne co ci wpadło ciekawego w ręce to nieduży pojemnik zawiesiny termicznego żelu. Za to rozglądanie się po znacznie mniejszym pomieszczeniu "przedsionka" dało ci prawdziwą niespodziankę. Czy to ktoś przeoczył czy też schował na później to akurat nie było ważne. Grunt że w twoje ręce wpadły porządnej roboty czarne nagolenniki, które dostrzegłaś tylko dzięki temu, że zainteresował cię wystający częściowo spod zwału gruzów kawałek stopy.
Wykopywanie zdobyczy chwilę ci zajęło, przez co też nie usłyszałaś ruchu za sobą. Zamiast tego gdy w końcu z triumfem trzymałaś już fragment pancerza w ręku usłyszałaś za sobą głos, którego nie mogłaś zrozumieć. Obróciłaś się by ujrzeć spoglądającego na ciebie jawę, obciążonego pasami z zasobnikami, ze sterczącą rękojeścią jakiejś broni za plecami i trzymającego w dłoniach jakiś dziwnie zmodyfikowany blaster.
Image
- Ufunani lapha? Kungani ungifunayo? - odezwał się do ciebie swoim dziwnym językiem, spoglądając na ciebie z dołu swoimi świecącymi spod kaptura oczami.



https://i1.wp.com/torf.mmo-fashion.com/wp-content/uploads/2015/03/Eradicator-Female-Sabatons_thumb.png?resize=155%2C244
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6601
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 26 Mar 2019, o 22:42

Czego to nie można było znaleźć na starych wysypiskach? Trudno powiedzieć, ale wiedziała co można było znaleźć! POJEMNIKI! Całe mnóstwo pojemników! Trouble przerzuciła ich kilka, w większości pustych sądząc po wadze i w końcu, całkowicie przypadkiem, natknęła się na nieco cięższy. Nie wiedziała w gruncie rzeczy co w nim było, więc ostrożnie, spodziewając się najgorszego, czyli smrodu, otworzyła go jak najdalej od twarzy. Smrodu szczęściem nie było, był za to żel termiczny.
- Huh. - Trouble nie wiedziała czy się jej do czegoś przyda, ale kto to wiedział? Miała mnóstwo kieszeni - zarówno w kurtce jak i przy pasie, w zasobnikach, to i go spakowała. Wkrótce też jej oko dostrzegło jeszcze jedną, ciekawą rzecz, a oczy aż jej zabłyszczały! - A niech mnie, czy to...? Uuuu... - Trouble poczęła grzebać no i wyciągnęła coś, co prawdopodobnie było największym skarbem ze wszystkich znalezionych tu rzeczy! Nagolenniki! Wyglądały nieźle i pewnie były niezłym kawałkiem pancerza! Szkoda byłoby go nie zabrać, tak więc Trouble, co by mieć wolne ręce, od razu poczęła je montować na swoich goleniach. W tym samym czasie coś stanęła za jej plecami. Doskonale to wiedziała bo to coś się odezwało! - Na Latającego Potwora Kwantowego! Kurwa! - Trouble odwróciła się przestraszono i spojrzała prosto w oczy Jawy, jednocześnie łapiąc się za bijące z prędkością nadświetlną serce. - Ja pierdole! Ależ mnie wystraszył... Łoo. Dobrze, że nie piłam dziś kawy albo innych rzeczy podnoszących ciśnienia bo bym zeszła na zawa... Co tam popiskujesz? Nie rozumiem. - Trouble popatrzyła się poirytowana na Jawę i powiedziała wolno i wyraźnie. - NIE ROZUMIEM... Cholera, to nic nie da, co? - Podniosła swoje dupsko z ziemi, w końcu z tej pozycji było prościej zamontować nagolenniki i popatrzyła się na Jawę z góry. - Dobra. Ty słuchać. Ja mówić. EKHM.
- Ja... - Tu wskazała palcem na siebie. - Trouble. Ja PILOT... - Zaczęła kręcić rękami jakby trzymała kierownicę lub drążek sterowniczy, a potem ułożyła dłoń w coś co miało przypominać bliżej niezidentyfikowany pojazd latający. - Ja szukać Jawa. - Tu zrobiła wielkie oczy i złożyła dłonie w lornetkę, a potem wskazała na swego "rozmówcę". - JAWA. Czy ty... TY. - Wskazała na Jawę. -Koltri? TY KOLTRI? Me-cha-nik?
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 233
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 26 Mar 2019, o 22:56

Image

Jawa przekręcił lekko głowę przyglądając się tobie. Nie miałaś pojęcia czy cię rozumie biorąc pod uwagę że ty w ogóle go nie zrozumiałaś.
- Ufuna imishini yokubona umkhumbi? Anginakho into enjalo. - odezwał się w odpowiedzi tym samym świergoczącym głosem. - Yebo, ngingu Koltri. Ufuna ngilungise okuthile kuwe?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6601
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 26 Mar 2019, o 23:03

- Kurwa. - Zaklęła Trouble najbardziej uniwersalnym przekleństwie w Galaktyce jakie znała. Miała Jawę, ale nie wiedziała jakiego. Nie wiedziała nawet czy go rozumie. Ona na pewno go nie rozumiała. Mógł przynajmniej spróbować pomachać rękami, głową pokiwać, albo coś... Ale nie! Po co! Czemu!? - Dobra, słuchaj. Jeszcze raz. Ekhm. KOLTRI? - Tu wskazała na niego. - Ty. Iść. Za mną. Na staaatek. Wrrrr! - Ruszyła w kierunku wyjścia z klitki, wskazując gestem by Jawa szedł za nią. - Odlecimy stąd... Statkiem! - Rozłożyła ręce. - Wrrrr! Ty mi naprawisz statek... Krrt. Krrt. - Wydawała onomatopeje i gestykulowała rękami jakby coś wkręcała i przybijała. Miała nadzieję, że kurdupel ogarnie o co jej chodzi. - TY. IŚĆ. ZE MNĄ.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 233
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 26 Mar 2019, o 23:08

Image

- Ufuna ngilungise umkhumbi bese ngihamba nawe? Kwadingeka ukuthi usho ngokushesha. - odezwał się w odpowiedzi opuszczając blaster i mocując na plecach. Gdy ty ruszyłaś w kierunku wyjścia znów odezwał się do ciebie, wskazując tym razem szyb windy. - Ngifanele ngiye phansi. Kukhona amagugu kimi. Ungalinda noma uhambe nami?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6601
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 26 Mar 2019, o 23:15

Trouble schowała twarz w dłoniach z bezsilności. No ni chuja się nie rozumieli. Ona chciała na statek, a on wskazywał jej windę. Na chuj miała jechać windą, która groziła totalnym rozpierdoleniem się na atomy? Trouble była sfrustrowana całą sytuacją i zdecydowała się spróbować innego podejścia. Skoro po swojemu nie mogła się dogadać, to da radę po obcemu? Znała w końcu Huttese. Może i ten kurdupel znał.
- Rozumiesz co do ciebie teraz mówię? Rozumiesz Huttese? Khkr. - Trouble musiała odchrząknąć. Głupi język Zewnętrznych Rubieży. - O co chodzi z tą windą? Nie chcę do windy, chcę do statku! Statek! - Jeśli i to nie podziałało, Trouble zrezygnowana podeszła do winy by zobaczyć o co mu może chodzić.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 233
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 26 Mar 2019, o 23:40

Image

- Rozumieć trochę. Kungani ungangiqondi? Pierwsze na dół, sprzęt.
- odpowiedział ci łamiącym huttesse, co mogło wskazywać że podłapał trochę słów w tym języku. Widząc że podchodzisz do windy samemu też tam podszedł i zaczął przypinać się do liny. - Uma ungisiza ngizoshesha. Statek później. Pomóc ja.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6601
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 26 Mar 2019, o 23:46

Chwalmy bogów z całej Galaktyki! Jawa umiał trochę w języku Huttese! Trouble by go pewnie uścisnęła, ale darowała sobie te czułości, które mogły zostać źle odebrane i tylko pogratulowała sobie inteligentnego pomysłu użycia innego języka. Kto by pomyślał, że kurdupel umiał w Huttese skoro nie umiał w normalnym, cywilizowanym języku?
- No dobra... - Trouble patrzyła się co robi Jawa i popatrzyła się na windę. - To bezpieczne? Mam tam zejść? Z tobą? - Wskazała na windę, a potem zrezygnowana zrobiła to samo co Jawa. Wyglądało na to, że miała iść z nim, tak? Najwyżej wyprowadzi ją z błędu. Albo jej powie albo kopnie w kostkę. Wyżej w końcu nie sięgnie. Taki żarcik, dobrze, że nie powiedziany na głos. - Czemu chcesz opuścić Nal Huttę?
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 233
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 26 Mar 2019, o 23:56

Image

Jawa zniknął po chwili w dziurze poniżej nie zaszczycając cię odpowiedzią na pierwsze pytania. Chcąc nie chcąc zrobiłaś to samo i spuściłaś się w ciemną otchłań. Twoje nogi stuknęły o metalowe podłoże, ale niewiele widziałaś dopóki twój mały towarzysz nie odpalił światła. Dopiero wtedy, w blasku lampy mogłaś dostrzec gdzie podążacie.
Po wyjściu z windy przeszliście kawałek szerokim korytarzem do większego pomieszczenia, gdzie sporo było różnych skrzyń, regałów oraz złomu. W paru miejscach nawet dostrzec mogłaś szkielety w jakichś łachmanach.
- Ty pomóc zabrać mi sprzęt. Ukhulu futhi uzothatha okungaphezulu. - wskazał dłonią sporej wielkości plecak. Zaraz też zabrał się za pakowanie do pomniejszej skrzyni kolejnych elementów i części. Podał ci latarkę - Ty światło, szukać. Mhlawumbe uzothola okuthile okuwusizo.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6601
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 27 Mar 2019, o 00:06

No cóż, mogła mieć tylko nadzieję, że nie połamie sobie nóg lub jej coś na łeb nie spadnie... Lub lina nie pęknie. Żadna z tych perspektyw nie nastrajała optymistycznie. Na szczęście wylądowała w ciemności bez uszczerbku na zdrowiu i zaraz mogła sobie obejrzeć magazyn Jawy. Cóż... Urządził sobie całkiem przytulny kącik.
- No dobra mój mały przyjacielu... - Trouble wzięła plecak i zajrzała do niego. Chciała wiedzieć czy był pusty czy miała coś do niego ładować. - Huh? Dobra szukać, ale czego? Co to jest to... Mhlwabe uzon okulele okwusio...? - Gdyby język nie był taki giętki, to Trobule by sobie go właśnie połamała. - Nie rozumiem do chuja!
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 233
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Mistrz Gry » 27 Mar 2019, o 00:15

Image

- Mhlawumbe uzothola okuthile okuwusizo. Przydać się, znaleźć. - odpowiedział ci po chwili trochę tłumacząc. Plecak do którego zajrzałaś wcale nie był pusty a wręcz przeciwnie. Zawierał mnóstwo dziwnych elementów, których na pierwszy rzut oka nie potrafiłaś rozpoznać. - Wszystko co dobre zabrać. - dodał po chwili przeglądając zawartość jakiegoś pojemnika i odrzucając na bok rzeczy, które najwidoczniej mu się nie podobały albo nie były mu potrzebne.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6601
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nal Hutta]

Postprzez Trouble » 27 Mar 2019, o 00:32

- Huh. No dobra kamracie... Coś przydatnego. - Trouble wzięła od niego latarkę i ruszyła na poszukiwania czegoś "przydatnego". Mechanik i złomiarz był z niej raczej kiepski, to i nie wiedziała co według Jawy, zawodowego zbieracza, mogło być ciekawe lub przydatne, ale stwierdziła, że zrobi co w jej mocy by coś takowego znaleźć. Prawda była jednak taka, że bardziej szła na czuja i liczyła na łut szczęścia, jak w dotychczasowych poszukiwaniach. Może akurat coś wpadnie w jej oko? Potknie się o coś cennego? Albo sam Jawa coś jej wskaże przy okazji... No, byleby coś znaleźć i się stąd zbierać.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 233
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

PoprzedniaNastępna

Wróć do Archiwum

cron