| Mgławica Mocy 25ABY |
[Muunilinst] Placówka Wywiadu Wojskowego
51 posty(ów)
• Strona 3 z 3 • 1, 2, 3
Re: [Muunilinst] Placówka Wywiadu Wojskowego- Cóż nie spotkałam się z takim przypadkiem, ale jest to możliwe. Mówiąc obcesowo to zrobienie z człowieka warzywa jest całkiem proste. A żeby stworzyć krwiożercze warzywa wystarczy trochę więcej pracy... - Clarissa przerwała na chwilę, zastanawiając się. - Jednak wydaje mi się, że Imperium nie toleruje takich fanaberii. Broń biologiczna, czy chemiczna ma być przede wszystkim skuteczna. Wyobraźmy sobie że pani teoria zostaje wprowadzona w życie - Arkanianka spojrzała w stronę sanitariuszki. - Mamy na planecie bandę zombie, zupełnie jak w jakimś tanim horrorze holonetowym. Zainfekowani żołnierze niszczą swoje własne oddziały. Jednak potem musieliby zostać zlikwidowani przez oddziały imperialne, a to wymagałoby czasu i środków - kto wie czy nawet nie więcej niż na pokonanie wroga konwencjonalnymi metodami. Uprzedzę pytania - owszem, nasi mogliby mieć nad tymi "zombie" kontrolę, jednak pozostawałoby ryzyko, że prędzej czy później wróg mógłby tą kontrolę przejąć i zwrócić mutantów przeciwko siłom imperialnym - chemiczka uśmiechnęła się blado. - Dyskutowaliśmy kiedyś o podobnym pomyśle w mojej sekcji. Uważam, że to mało prawdopodobne, jednak spokojnie, nie jestem zaślepiona i biorę pod uwagę każdą ewentualność. Polityka Imperium i pomysły moich kolegów po fachu to dwie rzeczy, które raczej się nie zmienią... I pocieszająca jest wiadomość, iż kierownik tamtejszych badań studiował, tak jak ja na Coruscant. Mam przeczucie, że w jakiś sposób okaże się to pomocne.
Re: [Muunilinst] Placówka Wywiadu Wojskowego-Pani pogląd na tą sprawę naprawdę mnie uspokoił. - powiedział Ding - Niespecjalnie mam ochotę walczyć z bandą psychopatycznych cywilów rzucających się na mnie z nogą od krzesła w jednej, a wielkim nożem w drugiej ręce. -Lepsze to niż walka z Jedi - zauważył Kurt McCoy. - Łatwiej zabić, prawda? -Byłby pan łaskawy nie wyrażać swoich opinii nieproszony, poruczniku. Naszym zadaniem nie jest zabijanie kogokolwiek, a wręcz przeciwnie: wyprowadzenie stamtąd ludzi. Żywych ludzi. Dostrzega pan różnicę? -Oczywiście, sir - oczy oficera wywiadu przypominały wąskie szparki, gdy spoglądał na wyższego stopniem żołnierza. - Przepraszam, sir. -Doskonale. Myślę, że możemy udać się do hangaru, gdzie każdy dobierze sobie uzbrojenie... Oddział przemaszerował pusty korytarz w milczeniu. Cisza, jaka ich otaczała wydawała się ciążyć im na piersiach, zupełnie jakby ktoś postawił im na żebrach śmigacz. Rozchodzące się echem ciężkie kroki żołnierzy wydawały się Chavezowi równie surrealistyczne, co wizja oszalałych, żądnych krwi pracowników laboratorium, którzy na wskutek nieudanego eksperymentu stracili kontrolę nad własnym umysłem. W hangarze czekało na nich jedynie dwóch pilotów. Jeden z nich, oparty o czarny kadłub nowoczesnego promu klasy Svelte, palił papierosa przyglądając się jak drugi próbuje złożyć karabin blasterowy. Zupełnie nie przejęli się wchodzącymi żołnierzami SSWiM. -Niech każdy weźmie to, co jego zdaniem przyda mu się najbardziej - przypomniał Ding, gdy znaleźli się między skrzyniami i stołami zapchanymi nowoczesną bronią i wyposażeniem. - Bierzcie tyle, by się nie przeciążyć, ale jednocześnie postarajcie się, by nie zbrakło wam amunicji. Ze względu na to, że prawdopodobnie większość czasu spędzimy pod dachem, broń automatyczna i krótka zapewne lepiej spełni swoje zadanie... Kiedy będziecie gotowi, zbieramy się przy promie. PS. Postarajcie się mądrze wybrać swoje wyposażenie, bo odpowiednia pukawka może się przypadkiem przydać w którymś miejscu questa ************************ Marcus Climek w tym czasie po krótkiej identyfikacji otrzymał, krótkie wskazówki do którego biura musi się udać, choć cywliny pracownik nie był na tyle otwarty aby chociaż zdradzić nazwisko oficera prowadzącego. Na szczeście tego Climek dowiedział się jak tylko stanął przed wskazanym biurem i spojrzał na tabliczkę na której widniało nazwisko Davida Gaunt-a. Zapukał lekko i niemal natychmiast usłyszał łągodne "Proszę". W środku ujrzał dość standartowe wyposażenie kilka szaf, szuflada biurko, proste krzesło i oficera siedzącego na wygodnym fotelu, wydawałoby się że właśnie oderwanego od jakiejś ważnej rzeczy. - Climek ? - zapytał lekko łysiejący mężczyzna po czterdziestce. - Zgadza się podporucznik Marcus Climek, melduje się gotowy przyjąć nowe zadanie. - Spokojnie chłopcze, usiądź - wskzał krzesło - Jak zapewne już wiesz nazywam się David Gaunt i prowadzę oficerów terenowych. Musisz niestety jeszcze chwilę pcozekać na jednego gościa i dopiero wtedy przejdziemy do konkretów. Może w międzyczasie opowiesz mi o swoim poprzednim przydziale co ? - zapytał
Re: [Muunilinst] Placówka Wywiadu WojskowegoJack, po krótkim przeglądzie wyłożonego na stołach sprzętu, prawie od razu zdecydował się na dobrze znany mu ręczny blaster 22T4. Do niego dobrał sobie karabin E-19, którego wybrał głównie dlatego, iż amunicja do niego była dosyć łatwo dostępna w imperialnych kompleksach oraz za jego ogólne właściwości taktyczne. Następnie podszedł do skrzyń z różnego rodzaju pancerzami. Tu postał dłużej zastanawiając się co wybrać. Bardzo kusiło go zabranie dosyć mocno zmodyfikowanego pancerza używanego przez imperialnych komandosów w terenie zagrożonym atakiem chemicznym lub właśnie biologicznym. Zrezygnował jednak z niego na rzecz poleconego przez Chaveza kombinezonu oraz prostej, a zarazem bardzo wydajnej osobistej tarczy energetycznej. Ostatnim przystankiem był najmniejszy, ale za to wypełniony najbardziej kosztownym sprzętem stół. Jack z szerokim uśmiechem zaczął się przyglądać zgromadzonym tutaj gadżetom. Prawie od razu sięgnął po wysoko zaawansowany wytrych elektroniczny, który jeśli wierzyć producentom znacznie przyspieszał cracking dzięki zaimplementowanym w nim wirusom oraz innym ściśle czarnorynkowym programom. Następną zabawką jaką podniósł ciemnoskóry mężczyzna był nieźle rozwinięty scyzoryk, zawierający między innymi takie niezbędne każdemu żołnierzowi rzeczy jak ostrze plazmowe czy otwieracz do butelek. Ostatnim sprzętem wybranym przez Foremana były taktyczne gogle posiadające dosyć niezły zestaw do komunikacji oraz dostęp do BACa lub/i możliwość jego stworzenie dzięki wysoko wydajnemu klastrowi procesorowemu, który zawierały. Po skończonym obchodzie, Jack podszedł jeszcze do stanowiska z amunicją, gdzie przygotował sobie solidny jej zapas. - Nieźle... - mruknął Jack z zadowoleniem patrząc na wybrany przez siebie sprzęt i faktycznie miał powody do zadowolenia, gdyż, pomijając wysoką jakość wyposażenia, pierwszy raz od dłuższego czasu mógł przygotować sobie sprzęt przed misją, a nie dobierać go w trakcie jej trwania.
Re: [Muunilinst] Placówka Wywiadu WojskowegoVersus szybko znalazł przyniesione z jego pokoju przedmioty. E-19 i 22T4 położył je na ławce, tak samo jak swoją tarczę energetyczną. Postanowił nie brać Nightstingera, bo by więcej przeszkadzał niż pomagał. Po chwili odszukał pancerz, odpowiedni dla niego rozmiarem, taki który chroniłby go przed ewentualnym zatruciem chemicznym. San sprawnie założył pancerz. do nadgarstka przyczepił tarcze energetyczną. Odszukał również bandoliery, które umożliwią mu zabranie dodatkowych ogniw. Przeszedł się pomiędzy stołami i upchnął w pasach tyle ogniw ile mógł. Nagle znalazł coś czego szukał. Celownik optyczny, taki jaki stosuje się w wielu karabinach snajperskich [chciałbym go przygarnąć na stałe]. Chwila majstrowania i Verusowi udało się przystosować go do E19. Znalazł również 3 granaty błyskowe, które mogłyby mu się przydać. Znalazłteż generator osobistego pola maskującego, który również szybko przypiął do nadgarstka. San wrócił po broń. Celownik przyczepił do karabinka i sprawdził czy działa jak powinien. Następnie przypiął kaburę z pistoletem i pochwę z wibroostrzem, z tym że przyczepił je z rękojeścią w dół, a zabezpieczenie nie pozwalało aby ostrze wysunęło się z pochwy. Versus założył chełm. Sprawdził czy lornetka, oraz system łączności działa. Sprawdził również szczelność chełmu, oraz inne przydatne "bajery". przy pasie, obok blastera przypiął wibronóż. Sprawdził też ostrze w "nadgarstku". Spojrzał jeszcze czy czegoś nie zapomniał i już mógł ruszać. Pozostało czekać na resztę oddziału.
Re: [Muunilinst] Placówka Wywiadu Wojskowego- Poruczniku Ding - Clarissa bezceremonialnie zwróciła się do dowódcy oddziału. - Jak miewa się nasze zaplecze naukowe? Co będę mieć do dyspozycji?
Mężczyzna już otwierał usta, aby odpowiedzieć na pytanie Arkanianki, ale ta zdążyła wtrącić jeszcze parę zdań na temat, który ją intrygował. - Mniemam, że zdążył pan przeczytać moją kartotekę. Dlaczego powierzacie coś tak ważnego w moje nieodpowiedzialne ręce? - w głosie Clarissy dawało się wyczuć bladą nutę ironii. - Od kiedy to nasz wspaniały imperialny wywiad, dziecko Isardów, którego spojrzenie sięgało przez tysiąc światów tak diametralnie zmienił pewne aspekty swoich poglądów?
Re: [Muunilinst] Placówka Wywiadu WojskowegoMarcus nie chciał zbytnio dzielić się przebiegiem zadania z kimś innym niż z dowódcami. W tej sytuacji jednak oficer prowadzący miał prawo zapytać go o przebieg służby. -Ostatnie zadanie było dosyć monotonne.- zaczął -Zostałem przydzielony do okrętu klasy Imperial II w celu stwierdzenia ewentualnych przecieków informacji i obserwacji kapitana okrętu.- krótko streścił nie podając żadnych szczegułów swoje ostatnio kilkumisieczne monotonne przebywanie na Niszczycielu. Postać główna
![]() Stan Konta 1000 cr Postacie poboczne Marcus Climek Stan konta 960 cr Nax Vardo Stan konta 200 cr
Re: [Muunilinst] Placówka Wywiadu Wojskowego-Ja nie powierzam żadnego zadania w pani "nieodpowiedzialne" ręce, a jedynie zapewniam im bezpieczeństwo - Ding zaszczycił swoją rozmówczynię jedynie przelotnym spojrzeniem, po czym jego wzrok skierował się na szykujących się do zadania żołnierzy. - Jeśli mam być szczery, proszę pani, najchętniej nawet bym panią zostawił tam, gdzie jej miejsce, czyli laboratorium czy innym wariatkowie. Zamiast tego jednak, muszę panią niańczyć i mam zamiar wykonać to zadanie najlepiej jak potrafię, nawet narażając własne życie, gdyż takie rozkazy otrzymałem od dowództwa. Skoro to już sobie wyjaśniliśmy, przejdźmy do ważniejszych rzeczy... Co będzie pani mieć do dyspozycji? Dostaniemy taki śmieszny pojazd repulsorowy, a w nim przenośny zestaw laboratoryjny. To wszystko, resztą "sprzętu" jest pani, bardzo cenny zresztą, mózg. Teraz, przepraszam na chwilę... Odwrócił się na pięcie nie pozostawiając Arkaniance nawet możliwości na otworzenie ust, a co dopiero skomentowanie jego słów, które niewątpliwie poważnie ubodły jej dumę i zraniły ego. Chavez nie zamierzał się jednak tym w żaden sposób przejmować - wręcz przeciwnie, miał nadzieję, że jeśli teraz utrze nosa tej zarozumiałej kobiecie, nie będzie miał z nią większych problemów w czasie wykonywania zadania. Ding podszedł do Jacka i krytycznym okiem spojrzał wyposażenie, jakie ten wybrał. -Widzę, że dobieranie sprzętu, sprawia panu nieskrywaną przyjemność - powiedział. - Sądząc po zawartości pańskiej teczki, ostatnimi czasy musiał pan raczej korzystać z tego, co było pod ręką... sir... - chwila wahania przed wypowiedzeniem ostatniego słowa była zauważalna, nawet jeśli Chavez nie miał zamiaru Foremana obrazić - Pan tutaj dowodzi, więc myślę, że kilka słów do reszty oddziału byłoby teraz na miejscu... Andy, molestuj Otorka, by edytował tego posta i odpisał Tobie, bo ja nie wiem co on tam dla Ciebie planuje. Popek
Re: [Muunilinst] Placówka Wywiadu WojskowegoClarissa uśmiechnęła się blado, patrząc na odchodzącego porucznika. Wszyscy ludzie byli tacy sami. Aroganccy i pewni siebie, kiedy dzierżyli władzę, żałośni i skamlący, gdy się im ją odbierało. Uraził ją? Nie za bardzo. Arkanianka słyszała w swoim wiele niemiłych słów poczynając na rasistowskich i ksenofobicznych hasłach istot ludzkich z Coruscant, przez zazdrosne docinki kolegów z wywiadu, kończąc na groźbach śmierci otrzymywanych od rebeliantów... Zabolało ją jednak to, że kiedyś nikt nie miałby czelności tak się do niej odezwać. Może jednak trzeba było zostać wtedy w stolicy i do ostatniej kropli krwi jej bronic... Nie, raczej nie. Jednak stawiała swojej własne życie wyżej niż szacunek i zaufanie Wywiadu Imperialnego. Ale jeśli w końcu do niego wróciła wypadałoby odzyskać dawne imię. Niestety w tej sytuacji nie dało się niczego zrobić. Kończąc swoje rozmyślania, Clarissa założyła ręce na piersi i oparła się o ścianę, czekając na rozwój wydarzeń...
Re: [Muunilinst] Placówka Wywiadu WojskowegoJack skrzywił się słysząc sugestie Chaveza. Niezbyt chciało mu się wygłaszać jakieś mowy, nie mówiąc już o tym, że cała misja, na którą ich wysyłają śmierdzi mu na na kilometr przepychankami na wysokim szczeblu, ale jak wiadomo nie od dziś - zapierd*lać trzeba. - Fajnie, że odrobił pan lekcje - odpowiedział Dingowi z krzywym uśmiechem - Pewnie doczytał się pan też, jeśli oczywiście ma pan wystarczająco wysoki poziom autoryzacji, że większość moich misji rozgrywanych było na zasadzie: "mamy głęboko w dupie czy przeżyjesz kolejną akcję, ale chcemy by to zostało wykonane". W każdym razie i tym razem nie mamy za wesołe rokowania na przeżycie... No nic - westchnął i rozejrzał się po sali - Słuchajcie wszyscy! Nadszedł właśnie moment bym walnął jakieś motywujące was przemówienie. Znacie już nasze zadanie i wiecie, że nie należy ono do najłatwiejszych i bezpiecznych... Ale od tego właśnie tu jesteśmy - by dokonywać tego co większość jednostek tylko by schrzaniło dając się przy okazji zabić! Mam nadzieje, iż mądrze wybierzecie sprzęt oraz, że będziecie potrafili go bez problemu użyć - nawet jeśli okaże się, że będzie trzeba go wykorzystać przeciw naszym - co niestety jest dosyć możliwe jeśli się weźmie pod uwagę możliwości broni biologicznej tworzonej przez naszych jajogłowych. Panie Chavez - czy chce pan coś do tego dodać?
Re: [Muunilinst] Placówka Wywiadu WojskowegoHeane nosiło, gdy słyszała domysły kolegów jak i żarty, jakie próbowali stworzyć, aby rozluźnić atmosferę podczas wybierania sprzętu, gdy jednak usłyszała słowa Jacka przypomniała sobie, z czym może być do czynienia i zrezygnowała z lekkiej zbroi, jaką miała włożyć a wybrała podobną do tej, jaką wybrał Versus.
Cholera strzelcem wyborowym nie jestem, nie biorę, zatem wymagających takich umiejętności broni – powiedziała sobie w myślach zabierając ze stołu E 19 – Mam być medykiem … – powiedziała sobie w myślach i przeszła nad stoły z osprzętem medycznym, wzięła parę zestawów miała, bowiem ze sobą plecak, bez którego nie ruszała się nigdy z pokoju wsadzając tam ostatni z zestawów zdała sobie sprawę, iż nie zmieniła jego wyposażenia, dlatego też pozostały w nim te same przedmioty i substraty, które zabrała ze sobą na poprzednią misję. Nie ryzykuję, nie tym razem – powiedziała do siebie ponownie zbierając tak jak Versus i Lincoln osobiste pole maskujące. Ogólnie wyposażenie Sundown nie było jakoś specjalnie dobierane poza jej rzeczami z plecaka, kilka zapasowych ogniw, E 19, pistolet przynależny do SSWiM, generator pola maskującego, granat odłamkowy jak i dymny. - Pamiętajcie każdy musi wziąć coś, czego inny nie ma, aby się uzupełniać i być przygotowanym na wszystko! – Krzyknęła tak, iż wszyscy to usłyszeli, a Chavez nie odpowiedział jeszcze Jackowi, także nie zależało jej teraz na opinii innych a jedynie na tym, aby przeżyli, zaraz po tym podeszła do Clarissy. - Przypuszczasz cokolwiek, co może nas tam czekać?
[Muunilinst] Placówka Wywiadu Wojskowego-Zróbmy to w naszym stylu - Chavez dodał do wypowiedzi Foremana spokojnym, nieco rozluźnionym tonem. - Szybko, czysto i bez strat własnych. Jeśli będzie trzeba, skopiemy kilka tyłków, ale jeśli pospieszycie się z wybieraniem tych gnatów, zdążymy wrócić na jutrzejszą kolację! Już, już, ruchy! Ding klasnął kilka razy w dłonie nagląc swoich żołnierzy do pośpiechu. Zbyt wiele czasu tu stracili i miał wrażenie, że to jego wina, że przez takie odprawy i rozmowy, które można było przeprowadzić na miejscu, jego ludzie stracą zapał do walki, stracą czujność i będą reagować zbyt wolno... -Zbierać się panienki! - krzyknął jeszcze raz - Przepraszam wszystkie spakowane panie - dodał z uśmiechem spoglądając na Heanę. - Nikt nie będzie na was czekał... Akcja przenosi się do: [Imperialna placówka XS-4] Operacja <<Oczyszczenie>>
51 posty(ów)
• Strona 3 z 3 • 1, 2, 3
Kto jest na forumUżytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość |


















