Content

Nieznana Przestrzeń

Pas asteroid

Image

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 1 Gru 2018, o 22:29

Pilot przyglądał ci się z uwagą by w końcu zaśmiać się głośno i długo. Gdy w końcu się uspokoił westchnął głębiej. Ty mogłeś jednak kątem wizjerów zarejestrować, że pezynajmniej dwóch osobników miało broń w pogotowiu co wskazywało na zabezpieczenie twojego rozmówcy.
- W porządku zatem widzę że twoje funkcje nie straciły zbytnio wskutek tych uszkodzeń jakie widzę. - rzekł w końcu zmarszczywszy lekko brwi - Od teraz zatem pełnisz funkcję mojego ochroniarza i będziesz wykonywać moje rozkazy. Jakieś obiekcje do tej służby?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6625
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 2 Gru 2018, o 17:36

Droid mógł być w sumie całkiem "spełniony", że udało mu się po raz kolejny wysępić dla siebie pomoc od organicznych istot i to praktycznie za nic. Z tego krańca galaktyki było już naprawdę symboliczne prawdopodobieństwo, że ci przemytnicy będą lecieć w kierunku jaki mu nie odpowiada i nie zbliżą do celu, który tymczasowo sobie obrał za pośredni. I jeszcze ta ich naiwność...
Ktokolwiek sądził, że kilka istot organicznych z blasterami, będących we względnie niewielkiej odległości od androida bojowego, specjalisty w walce wręcz, jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo przełożonemu, który znajduje się jeszcze bliżej niego, powinien jeszcze raz zastanowić się nad swoim powołaniem na najemnika, lepiej mógłby się zająć np. wypasaniem banth.
Natomiast co się tyczyło nowej funkcji, którą miał objąć robot, jako tymczasową przykrywkę dla realizowania faktycznego celu:
- Brak obiekcji.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 196
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 6 Gru 2018, o 15:15

Image

- Doskonale. Jestem kapitan Greyfoos. Dowodzę "Srebrzystym Pyłem", a teraz pora byś zobaczył gdzie będziesz pracował. - rzekł usłyszawszy twoje słowa. Skinął na resztę swoich i wyruszyliście z lądowiska w kierunku wyjścia. Mogłeś też dostrzec że dwójka ludzi pakuje parę pomniejszych skrzyń wyniesionych z promu na przenośny wózek. Po krótkim czasie cała kawalkada opuściła to miejsce gdzie wylądowaliście i skierowała się uliczkami kosmoportu w innym kierunku. Podczas całej drogi mogłeś dostrzec szczegóły, które tutaj były wyróżniające się. Poza mnogością osobników organicznych różnych ras było tutaj również sporo broni. Miejsce wyglądało jak jedno wielkie miejsce gdzie zebrali się ci, którzy handlowali nielegalnymi rzeczami na równi z legalnymi. Mały port przerzutowy dobry dla szybkich interesów.
Gdy w końcu dotarliście na miejsce okazało się nim inne lądowisko, na którym spoczywała spora sylwetka innego statku. W ciemnoszarych barwach i z wymalowaną na boku nazwą "Srebrzysty Pył".
Image
W jego pobliżu kręciło się kilkunastu osobników, którzy powitali twojego nowego pana gdy ten się zbliżył.
- Załadować skrzynie i przygotować się do startu. Co z ładunkiem beta? - odezwał się do wookiego, który najwyraźniej komenderował tutaj. W odpowiedzi padło kilkanaście pomruków i chrząknięć na co Greyfoos machnął ręką wskazując na ciebie - To nasz nowy nabytek. Nie urwij mu kończyn jak ostatniemu. - na te słowa dało się słyszeć wybuch śmiechu wśród zgromadzonych.
- Pakuj się na pokład i zapoznaj z załogą. I nie chcę mieć żadnych problemów z tobą. Rób co do ciebie należy jak na ochroniarza przystało i nie przeszkadzaj załodze w wykonywaniu ich obowiązków. - rzekł kapitan do ciebie i wszedł przez właz do środka statku. Załoga również zaczęła się zbierać, wyglądało na to, że niedługo opuścicie tą planetę.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6625
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 7 Gru 2018, o 15:46

Z efektownie łopocącą za metolowymi plecami peleryną android w kilku krokach dogonił swojego nowego mocodawcę, gdy ten przekroczył już właz prowadzący do wnętrza frachtowca Action VI, nie próbował go jednak zatrzymać, a jedynie zrównał z nim swój krok, który klekotał teraz cicho gdy jego podeszwy na nowo stykały się z durastalą podłogi korytarza.
- Po co miałbym się z nimi ręcznie zapoznawać? Baza danych załogi mi wystarczy. Czego właściwie obawia się tak pewny siebie dowódca, że potrzebuje ochroniarza na swoim okręcie?
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 196
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 8 Gru 2018, o 19:00

Greyfoos spojrzał na ciebie kątem oka nie zatrzymując się. Mijani załoganci przystawali by przyjrzeć ci się, wymieniając jakieś podniecone zdania między sobą dotyczące twojej postaci i twojego miejsca na pokładzie.
- Czemu masz się z nimi zaznajomić? Ponieważ będziesz z nimi współpracował, a nie jedynie stał w kącie i czekał na rozróbę. Gdy nie będzie takiej potrzeby będziesz wykonywał również standardowe zadania na pokładzie jak przenoszenie ładunku, prace konserwowe czy zadbanie byś był sprawny a nie podziurawiony jak w tej chwili. - słowa kapitana jasno dawały ci do zrozumienia, że nie będzie to taka zwykła ochroniarska robota jak ci się mogło zdawać. Mogłeś też dostrzec, że wnętrze tego frachtowca wielce różniło się chyba od zwykłego statku, skoro sporo przestrzeni zajmowały zamaskowane baterie dział ukryte za burtowymi ścianami. - Dostęp do bazy danych? Dostaniesz go jak dotrzemy na miejsce, jeśli potrzebujesz jakichś informacji popytaj załogę. A teraz znajdź sobie jakieś miejsce i nie przeszkadzaj bo muszę dopilnować startu i przelotu. - dodał na koniec kierując się na mostek.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6625
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 25 Gru 2018, o 01:57

Jako że droid posiadał ogólnikowe schematy jednostki tego typu i przyjął założenie, że tak fundamentalna rzecz jak lokalizacja mostka nie uległa zmianie, zawrócił. W powrotnej drodze szczególną uwagę zwracał na modyfikowane elementy wyposażenia i inne dodatki, pokroju ukrytych baterii laserowych dział czy infrastruktury niezbędnej, żeby zapewnić im działanie. To wszystko z pewnością musiało pochłaniać znaczne przestrzenie przeznaczone dotychczas na przechowywanie transportowanych towarów. Oprócz tego minął też ponownie kilku załogantów, którzy doczekali się teraz więcej jego przejściowej uwagi. Android zwracał uwagę przede wszystkim na ich wyposażenie, rasę i ubiór, o których to dane były szuflatkowane i dzielone pomiędzy rekordy poszczególnych załogantów w jego bazie danych. Dane te były warte zarejestrowania i poddania ich ewentualnie późniejszej, dodatkowej analizie.
Droga powrotna nie stanowiła problemu dla robota. Nie zapominał on trasy i nie miał problemów z orientacją w terenie czy innych dziwnych przypadłości trapiących istoty organiczne. Teraz stanowił cichego obserwatora, który obserwował końcową fazę przeprowadzanego właśnie załadunku, mimo to nie opóźniał on tego procesu, bo zajął miejsce na uboczu, nikomu nie przeszkadzające, poza tym zabierze się za nim ostatni towar wyląduje w ładowni.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 196
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 20 Lut 2019, o 16:11

Zapakowałeś się z ostatnim ładunkiem i po niedługim czasie wystartowaliście. Miałeś zatem mnóstwo czasu na zapoznanie się z paroma elementami statku, tudzież z załogą. Podobnie sprawa miała się z bazą danych, dzięki czemu mogłeś dowiedzieć się... sporej ilości nowinek i czasu, który cię ominął.
"Srebrzysty Pył" kiedyś może i był frachtowcem, ale z tego co teraz dało się zauważyć został przerobiony i mieścił sporo ukrytego uzbrojenia, jak też ukryty hangar na pomniejszy prom. W ładowni można było dostrzec wydzieloną część, gdzie zauważyć się dało dwa karbonitowe pojemniki z żywą zawartością zamrożoną na czas drogi.
Sama załoga również nie wyglądał na zwykłych typków, ale raczej zabijaków i najemników. W większości ludzie z domieszką innych ras.

- Ej ty. Jak cię nazywać i jakie masz wgrane protokoły bojowe? - usłyszałeś głos za sobą. Gdy się odwróciłeś ujrzałeś człowieka z cybernetycznymi implantami, bacznie przyglądającego się tobie.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6625
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 24 Lut 2019, o 13:58

Czas dla droida jest tylko jeszcze jedną zmienną w systemie, ważną oczywiście, bo bez niej zrobiłby się okropny bałagan, jednak to, czy bazowo jest większa, czy mniejsza doprawdy nie ma już zauważalnego wpływu na jego funkcjonowanie. Co się zaś tyczyło wydarzeń, które go ominęły to sytuacja była już trochę inna. Przeanalizował z nich co trzeba i naniósł poprawki na aktualną sytuację, która teraz zrobiła się... rozwojowa.
Maszyna wojenna odwróciła się z gracją i płynnością ruchów mistrza sztuk walki, a nie starego robota bojowego. Jedno spojrzenie wystarczyło też jej na przeanalizowanie całości zaczepiającego ją osobnika. W przeciwieństwie do ludzi czy innych istot organicznych robot nie musiał się przyglądać, by wyłowić szczegóły ani analizować sylwetki przez poszczególne składowe, żeby złożyć całość. Od razu widział całość. Następnie z całości wyciągał wnioski i je katalogował. A wnioskiem było, że ma przed sobą cyborga o niezbyt dużym poziomie cyborgizacji, rasy ludzkiej, nie stwarzającego sobą realistycznego zagrożenia dla robota, przynajmniej z widzenia. Trwało to wszystko raptem ułamek sekundy, nie wystarczająco nawet, żeby mrugnąć.
- IG-102. Podstawowy IMGG_03_v0.5, z zestawem HK_71_v2 z waszej bazy danych, modyfikowane m. in. pod model, plus doświadczenia własne.
O ile drugi zestaw mógł coś człowiekowi powiedzieć, w końcu pochodził z ich bazy danych, a on chyba był technikiem, tak zestaw podstawowy powinien brzmieć obco dla każdego, kto nie siedział głęboko w oprogramowania droidów Konfederacji, a to było w tej sytuacji wybitnie prawdopodobne, zwłaszcza, że i model był raczej bardzo rzadko spotykany.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 196
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 3 Mar 2019, o 19:15

Image

- Doprawdy? Zobaczymy zatem. - odezwał się człowiek po chwili i sięgnął po datapad, by przejrzeć jakieś pliki. - Kapitan uznał że przydasz się nie tylko w roli ochroniarza, ale też musisz zarobić na swoje jeśli chcesz być członkiem załogi. Dlatego dołączysz do ekipy, która ma zgarnąć dwójkę poszukiwanych osobników. Sprawdzimy wtedy twoją przydatność. Póki co zgłoś się do Gridleya w trzeciej ładowni, on ci wyjaśni szczegóły. Jakieś pytania? - zakończył swój wywód pytaniem spoglądając na ciebie wyczekująco.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6625
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 20 Mar 2019, o 01:48

- W jak dobrej kondycji mają pozostać cele? - wyartykułował wokabulator androida. I zrobił to właściwie wbrew planom samej jednostki. Bezpośrednia klauzula znajdująca się nadrzędnie w kodzie, w pewnym sensie podświadomie, podjęła decyzję za AI robota. I zadała powyższe pytanie. Skomplikowana Sztuczna inteligencja zbyt późno zorientowała się, żeby jeszcze temu móc przeciwdziałać. Ją w zasadzie to, w jakim stanie miały jednostki zostać dostarczone, kompletnie nie obchodziło. Ale coż, pytanie zostało zadane, system domagał się odpowiedzi. A kolejność i ważność elementów w kodzie droid poprawi później.
Gdy jeden wątek czekał na odpowiedź, następny już wybierał najlepszą trasę do ładowni, to jest do tej jej części oznaczonej trójką. Mając dane z jednostki dotarcie tam nie powinno nastręczyć najmniejszych trudności.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 196
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 24 Mar 2019, o 19:56

- Jedyny warunek to mają być żywi. Przynajmniej jeśli chodzi o ten cel. - dostałeś odpowiedź. Trasa do trzeciej ładowni była prosta, zatem dotarcie do niej nie powinno stanowić dla ciebie problemu. Cyborg przyglądał ci się jeszcze chwilę, oczekując na twoje słowa, decyzje.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6625
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 28 Mar 2019, o 15:47

Robot zbył istotę i ruszył krokiem, który dla zwykłego człowieka podchodziłby już pod trucht, prostą drogą do ładowni. Zmaltretowany piaskowy materiał, służący mu za pelerynę, z niejakim opóźnieniem ruszył za nim.

Miarowy klekot uświadomił osoby w ładni o nadchodzącym droidzie na chwilę przed tym, zanim zamajaczył on w ich polu widzenia. Wyglądał w sumie standardowo, to jest jakby czekał na najmniejszy sygnał do bitki... jak zwykle był bardzo przekonujący. I jeszcze ta peleryna. Pokryta sadzą i brązowym nalotem który kiedyś mógł być zaschniętą krwią. Informowała odpowiednio kreatywne istoty o starciach i zagrożeniach, jakie ten konkretny egzemplarz widział, z którymi walczył i przetrwał(można się było domyślić, że te zagrożenia nie miały tyle szczęścia). Dodatku takiego nie zwykły sobie dodawać zwykłe blaszaki. On zresztą, jakby nie patrzeć, jest czymś więcej. Jest elitą.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 196
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 20 Kwi 2019, o 11:15

W ładowni czekała już na ciebie ekipa, z którą miałeś się spotkać. Twi'lenka majstrowała przy swoim karabinie snajperskim, człowiek w mandaloriańskim pancerzu grał w kości z devaronianinem, natomiast w pobliżu wahadłowca kawałek dalej stał kolejny człowiek w płaszczu i kapeluszu dobierał ekwipunek ze skrzyni.
- Hej szefie, mamy gościa. To pewnie ten droid o którym wspominali. - odezwał się devaronianin widząc i słysząc jak pakujesz się do ładowni. Reszta też zwróciła na ciebie uwagę, przerywając to co akurat robili. Osobnik w kapeluszu uniósł wzrok i ruszył w twoim kierunku zbliżając się.
https://i.pinimg.com/564x/54/d3/25/54d3 ... dda5cf.jpg
- No proszę. Wyglądasz jakbyś nie wychodził z pola bitwy. Dobrze, przyda się kolejna spluwa w zabezpieczeniu. Mam nadzieję że potrafisz działać w zespole i wykonywać polecenia. - człowiek mówił chrapliwym głosem, co zapewne było wynikiem blizny na gardle, znak że on sam też nie był łatwym do zabicia. Teraz wskazał ręką resztę przebywających w ładowni. - Poznaj zatem resztę ekipy z którą będziesz współpracował. Piękna Ayanami jest naszym snajperem, nigdy nie zauważyłem by chybiła. Ten w mandaloriańskiej zbroi to Cassin, zapewnia ciężkie wsparcie ogniowe i osłonę. Jego przeciwnik w kościach to Crixon, specjalista od mechaniki i zabezpieczeń. A ja jestem Gridley i dowodzę całym Komandem. - Każdy był w czymś dobry i wyglądali na zgraną grupkę, której miałeś dać wsparcie swoją osobą. Gridley zaś kontynuował po chwili, wprowadzając się w szczegóły całej misji.
- Naszym celem jest dwóch braci. Kasjusz i Ankolis, których widziano na Nar Shadda, gdzie podobno się ukrywają. Nasz zleceniodawca pragnie ich żywych, by posłużyli za przykład. Zatem powstrzymaj się od ich zabicia, co najwyżej możesz ich trochę połamać. Masz jakieś specjalne uzdolnienia o których powinniśmy wiedzieć?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6625
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 30 Kwi 2019, o 16:21

- A o jakich wiecie teraz? - zadał pytanie droid dodając do niego nutę sarkazmu, która miała świadczyć, że nie uważa, żeby posiadali oni faktycznie jakąś sensowna wiedzę na temat jego zdolności. Naturalnie nie zamierzał się z nimi tymi informacjami podzielić. Poznawał ich, żeby w odpowiednim momencie móc łatwiej podłożyć im nogę, gdyby zamierzał się ulotnić z tej grupki, a że się to stanie było dosyć prawdopodobne. Ograniczone istoty organiczne nawet tego jeszcze nie podejrzewały, a on już to planował.
- I jakiego wsparcia oczekujecie? Jakim zagrożeniem jest dwóch uciekinierów?
To było zasadnicze pytanie. Jakie zagrożenie dla dobrze wyposażonej i zorganizowanej grupy najemników stanowiła dwójka ukrywających się braci, których imiona/przezwiska zajeżdżały wyraźnie starą republiką. W końcu ktoś, kto jest pewny wygranej, nie zabiegałby raczej o dodatkowe wsparcie bo i po co mu one.
Proponuję wprowadzić już równolegle przygotowania do misji i rozdzielić je znakiem *** od rozmowy jaką prowadzimy teraz.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 196
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 23 Maj 2019, o 21:30

- Chodź - powiedział Gridley i wskazał skrzynię, przy której właśnie zakończyła się gra. W tym czasie człowiek w zbroi i devaronianin zajęli się noszeniem jakichś skrzyń do wahadłowca.
Mężczyzna poczekał, aż droid podejdzie, po czym usiadł, podwijając płaszcz. Oparł się na łokciu i spojrzał w czerwień fotoreceprota.
- Nie wiemy jeszcze, z czym przyjdzie nam się zmierzyć - zaczął - Nasz mocodawca ma się z nami spotkać i przedstawić szczegóły dopiero na Nar Shadda. Ale do tej pory przekazał nam, że mamy być gotowi na najgorsze. I dlatego zebrałem całą ekipę. Dlatego też poprosiłem o kogoś dodatkowego do ochrony.
- Wiem, czym jesteś - kontynuował, przerzuciwszy wzrok na Twi'lekankę zajmującą się karabinem. Droid spostrzegł, że ten człowiek bardzo często ucieka wzrokiem - I mam nadzieję ujrzeć cię w akcji. Musisz zrozumieć tym swoim oprogramowaniem, że nie zamierzam żegnać nikogo ze swojej ekipy. Oczekuję od ciebie wykonywania moich rozkazów i stosowania się do moich zasad. Czy przekalkulowałeś to sobie?
- Jeśli tak - podjął po pełnej napięcia chwili mierzenia się wzrokiem - To możesz pomóc chłopakom się pakować. Jeśli zainteresuje cię coś w skrzynkach, możesz sobie to wziąć. Hej, ludzie! - zawołał, odchylając się w stronę pozostałych członków - Lecimy na Księżyc Przemytników! Ruchy!

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6625
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 29 Maj 2019, o 01:16

Droid nic człowiekowi na jego wywód nie odpowiedział. Tego, co się działo za metalową maską, mógł się jedynie domyślać. Mierzenie się z nim wzrokiem też było raczej bezcelowe. Robot nie spuści wzroku, a oczekiwanie od niego respektu było życzeniową postawą. Unikanie kontaktu wzrokowego ostatecznie też go do tego celu nie zbliżało. Przynajmniej posiadane przez niego informacje były użyteczne. Umiarkowanie użyteczne.
Nar Shadda, księżyc planety Nal Hutta. Siedlisko przemytników, łowców nagród i części z najgorszych kanalii jakie mogła zaoferować galaktyka. I to wszystko pod pełną bezprawia kontrolą Huttów. Zapowiadało się co najmniej ciekawie. Oczywiście żadna rozsądna organiczna istota by się tam z własnej woli nie pakowało. Haczyk tkwił jednak w słowach rozsądna i istota organiczna. Definicja pierwszego była bardzo rozległa i pozostawiała sporo pola do interpretacji, prawie pewnym było jednak, że nie mieści się w niej droid, który na polu bitwy pośród śmierci i zagłady szuka sobie jeszcze wyszkolonych mocowładnych za przeciwników. Drugie określenie z oczywistego powodu go nie dotyczyło.
Dżenteistoty zagęszczały ruchy. Widać było, że wiedzieli gdzie, co i jak. Pakowali się w ekspresowym tempie pewnie już setki razy. Zgrana i doświadczona drużyna jak można było podejrzewać. Ma to i swoje wady. Gdy z takiego precyzyjnie dopasowanego mechanizmu wyjmie się jedną zębatkę całość może się rozlecieć.
Anroid w pierwszej kolejności zatroszczył się, żeby na statku znalazła się jego broń. To właśnie w połączeniu z nią stanowił śmiertelne zagrożenie, którego tak obawiali się wszyscy mający kiedyś szczęście zapoznać się z notatką na jego temat lub nieszczęście spotkać go na polu bitwy. Jako następne podniósł dwie skrzynie ułożone jedna na drugiej. Ważyły sporo. Na tyle, żeby zwykły człowiek się zawahał czy na pewno chce podnosić obie naraz. Robot podniósł je płynnym ruchem i postawił w zadanym miejscu.

***Kilka załadowanych i przeszukanych skrzyń później***


Droid uchylił wieko kolejnego z załadowanych już pojemników. We wcześniejszych były raczej nie przydatne mu śmieci. Części do droidów, z których nie mógł zrobić teraz użytku. Racje żywnościowe. Więcej racji żywnościowych(organiczne istoty tylko by żarły) i jeszcze jakieś pierdoły. Światło wyłoniło z ciemności zawartość skrzyni. Był tu, można by rzec, typowy element zestawu dla najemnika, pas z różnymi zasobnikami i miejscem do zawieszenia blastera. Ten był jednak dłuższy, przeznaczony do przewieszania sobie przez ramię. To się mogło nawet przydać. Android zainstalował go sobie przechodzącego przez prawe ramię pod peleryną, ale tak, żeby nie zasłaniał fotoreceptora i czujników na tułowiu, to jest ciasno nad nimi. Teraz wystarczyło sobie jeszcze tylko dosztukować do zestawu blaster i komunikator.
zakładam, że w momencie jak droid buszuje po skrzyniach to jesteśmy już po wylocie raczej, poproszę o wylosowanie mi jakiegoś blastera :)
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 196
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 30 Maj 2019, o 11:17

Droid włożył do kabury pistolet blasterowy DH-17, kiedy statek odrywał się od poszycia ładowni i ruszał w przestrzeń.
- Drodzy państwo, witamy na pokładzie linii "Gridley i spółka" - powiadomił ich pilotujący dowódca - Następny przystanek: Nar Shadda.
Po chwili gładko skoczyli w nadświetlną.

IG-102 leci na Nar Shadda
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6625
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Poprzednia

Wróć do Nieznana Przestrzeń

cron